Marnie już dłużej nie może znieść ciągłej tyranii swojej matki. Dziewczyna jest zdesperowana i za wszelką cenę chce się uwolnić od jej wpływu. Sądzi, że związanie się z mężczyzną będzie dobrym wyjściem z sytuacji. Szybko więc decyduje się na związek, nie zważając na to, że mężczyzna jest dużo starszy od niej.
Pełna zabawnych nieporozumień komedia Pierre'a Marivaux w reżyserii Gustawa Holoubka. Znakomita ilustracja pojęcia, które od nazwiska francuskiego pisarza otrzymało nazwę „marivaudage” – na oznaczenie misternego spiętrzenia intryg, przebieranek, nieporozumień i miłosnych perypetii, nieodmiennie znajdujących pomyślne rozwiązanie w finale, wyrażonych nie wprost, lekko i dowcipnie, często z subtelną ironią. Romansowe i romantyczne przygody pani i służącej oraz przybywającego z wizytą kawalera i jego lokaja, rozgrywające się w stylowych wnętrzach i kostiumach z epoki, dały współczesnym aktorom wspaniałą okazję do zabawy nadto wyszukanym sposobem bycia i wysławiania się bohaterów. Uroda i dobra prezencja całkiem w małżeństwie – zdaniem panienki – „zbędne powaby”, służącej wydają się „zupełnie niezbędne”... Rozważanie przymiotów i przywar ewentualnych kandydatów na męża bez reszty pochłania śliczną Sylwię i jej rezolutną pokojówkę Lizettę. Tymczasem ojciec panienki przybiega z wiadomością, że wkrótce przybędzie jej narzeczony. Zapobiegliwy Orgon już dawno zaplanował to małżeństwo z ojcem Doranta, nie chce jednak zobowiązywać córki do posłuszeństwa. Sylwia zamierza poddać starającego się o jej rękę osobliwej próbie. Zamienia się rolami z pokojówką. Nie wie, że na podobny pomysł wcześniej wpadł Dorant, o czym jego ojciec listownie uprzedził przyjaciela. Znając tajemnicę i córki, i przyszłego zięcia, Orgon spodziewa się przedniej zabawy.