To nie hejt a kwestia gustu. Jednych lubimy bardziej innych mniej.
Czas na emeryturę – Steven zrób nam wszystkim przysługę i daj już sobie spokój z aktorstwem, twoje umiejętności są wszystkim doskonale znane, nic nikomu nie musisz udowadniać. Jesteś the best. Kup sobie następny dom, zasadź drzewo i żyj pełnią życia, zbieraj broń , graj sobie na gitarze, bądź aktywnym działaczem w wszystkich możliwych organizacjach ,tylko nie delektuj nas następnymi filmami (masówkami) z pogranicza kiczowatej sensacji, oraz żenującą grą dublerów.
Hehe, ładnie to napisałeś ;) Osobiście nie przepadam za tym aktorem, kojarzy mi się przede wszystkim z tanimi, telewizyjnymi produkcjami, które puszczane są zaraz po dobranocce. Generalnie każdy film z jego udziałem prezentuje dokładnie to samo, a aktor nie wnosi żadnej świeżości do swojej filmowej kariery.
1/10! – Taki z niego mistrz i karateka jak ze mnie papież!
@Adam_Siennica Gdyby był prawdziwym mistrzem to nie wyglądałby jak wieprz. Facet zachłysną się sławą, prowadził taki a nie inny tryb życia, który prawdziwemu mistrzowi nie przystoi. Wygląda jak wygląda. Coś tam może i potrafił w swoim czasie, ale to było wieki temu i teraz szkoda nawet wyciągać na wierzch jego dawne umiejętności, ponieważ to jest w obecnej chwili kontrargument do tezy że jest mistrzem w czymkolwiek.
@Akira_Kurosawa "Facet zachłysną się sławą, prowadził taki a nie inny tryb życia, który prawdziwemu mistrzowi nie przystoi."
Dziękuje, do widzenia!
To jedno zdanie dobitnie załatwia kwestię naszego 'mistrza', a dodajmy tylko, że on uparcie cały czas twierdzi, iż jest… wojownikiem! Ludzie szybko to obalają wypominając mu, że prędzej jest wołowym zadem niż wojownikiem, gdyż nie stoczył przecież ani jednej walki!
Dla kontrastu taki Bruce Lee wcale nie tytułował się wojownikiem, podczas gdy znany był właśnie z tego, że ciągle podejmował wszystkie wyzwania jakie mu rzucano! Czy to było na ulicy, czy na sali treningowej. Krążą zamiast tego tylko anegdoty o tym jak to kolejni śmiałkowie dosyć boleśnie przekonywali się o swoim dosyć dużym dystansie do niego, jak i opowieści, że większość z nich po przyznaniu się do błędu i rekonwalescencji, Bruce dobrodusznie zatrudniał do kolejnych swoich filmów.
Przykro mi, ale ze względu na powyższe większym szacunkiem darzę takiego Van Damme’a czy Lundgrena niż Seagala, bo oni pomimo podobnego upadku po latach w postaci grania w porównywalnych gniotach, w życiu prywatnym nie posunęli się do udawania kogoś kim nie są.
P.S.
A tych wszystkich danów nie dostał za piękne oczy i na pewno coś potrafi, choć nie sądzę aby stał się dzięki nim kuloodporny i niepokonany ;)
@ZSGifMan Na pewno coś tam w swoim czasie potrafił, ale wiesz, latka lecą, waga swoje też robi. Raczej obecnie nie jest w stanie podnieść nogi. No niestety zaniedbał się. Biorąc pod uwagę to jak wygląda, musiał olać treningi. Więc pewnie teraz g.wno może i g.wno potrafi. A te jego tytuły są nic nie warte. To w obecnej chwili historia. I Seagal może tylko powspominać jak to kiedyś był specem od aikido.
@Akira_Kurosawa Dużo racji i bolesnej prawdy dla Stevena w tym co piszesz – zaniedbał się po mistrzowsku i wygląda teraz bardziej niczym były zawodnik sumo niż mistrz aikido, choć ja dalej jestem zdania, że coś tam pewnie dalej jednak potrafi, lecz oczywiście na dzień dzisiejszy jest tylko cieniem samego siebie sprzed lat.
A jego obecne filmy zostawmy bez komentarza, bo raczej na takie nie zasługują.
@ZSGifMan Jakieś pojęcie o tym ma, ale czy dalej jest w stanie wykonywać to dobrze, to zapewne nie. Zresztą zobaczmy jego filmy. Kiedyś prezentował swoje umiejętności. W tym syfie co teraz wypuszcza wszystko robią za niego dublerzy. On jest tylko na zbliżeniach, albo gdy po prostu sobie stoi. I tle. Niestety gdy jesteś utyty jak wieprz to nie jesteś w stanie robić fikołków. Więc za groma nikt mnie nie przekona że on dalej jest w stanie cokolwiek zrobić. Kiedyś zapewne mógł się popisać swoją znajomością aikido. Pewnie dalej ma jakieś pojęcie o sztukach walki, ale g.wno może, bo się spasł. Te jego tytuły i umiejętności to przeszłość. Teraz to zapewne wystarczyłby jeden dobry cios i gruby szorowałby gębą posadzkę. Więc to ciągłe wspominanie o tym że on był mistrzem, że ma tytuły, tylko dobitnie pokazuję jak nisko facet upadł i że nie zasługuję na dalsze nazywanie go mistrzem.
@Akira_Kurosawa A to akurat jest prawda.
To, że poziom jego filmów jest makabrycznie niski, to jeszcze nic, gdyby w nich dawał z siebie wszystko i ciągle pokazywał na co go stać. No, ale jako, że wygląda jak wieprz i widać sam ma tego świadomość, to ucieka się wyłącznie do ruchów kamerą i zoomowania w momencie jak robi jakiś śmiercionośny trick dłonią, czy inne zabójcze duszenie. Tego co on pokazuje w tych produkcjach zwyczajnie nie da się oglądać już od dłuższego czasu. Bywa, że zapomnę lub chcę dać mu kolejną szansę i coś zerknę, ale Steven już na wstępie zniechęca do reszty swoją twarzą i miną na niej. Potem zawsze jest tylko gorzej…
Jeden z ulubionych aktorów – Szkoda że tak się…