Dzieło Josephine Bornebusch nabierze realnego sensu dopiero wówczas, gdy pani reżyser uzasadni, czemu jej bohaterka w samotności i z godnym lepszej sprawy uporem tak zapalczywie walczy.
przeczytaj recenzję
Film Alain Guiraudie tapla się w przeręblu własnej bezradności, z jakiego usiłuje wybrnąć niczym zaskoczony topielec, pod którym nagle załamała się tafla
przeczytaj recenzję
„Że co? Że jak?” miałoby ochotę otworzyć śluzę obyczajowej poprawności i pchnąć nią ładowny tonaż stosownych treści, tymczasem klinuje na wstępie jakąkolwiek pointę wynikłą z awizowanego tematu
przeczytaj recenzję
„Ostatnia kropla” pozostaje zgliszczami celowo nadętej projekcji, która chcąc skorzystać na skłonnościach kinomanów do aktów łzawej egzaltacji, zobojętnia go na tak ostentacyjny akt wyłudzenia
przeczytaj recenzję
Konkluzje z filmu wynikłe nie są przesądzające, choć dla młodego pokolenia entuzjazm, jaki towarzyszy działalności Acutisa, może być wartością wiodącą
przeczytaj recenzję
„Mężobójstwo po amerykańsku” to ważny głos w debacie, czy lepiej żeby w więzieniu siedział jeden niewinny, podczas gdy stu przestępców przechadza się po ulicach, czy może jednak odwrotnie
przeczytaj recenzję
Reżyser filmu „Serce zna prawdę” spełnił zapewne oczekiwania swoich zwierzchników i zrealizował bajkę dość przemyślaną, konsekwentną, ale do bólu obliczalną
przeczytaj recenzję
„Poza jurysdykcją” przypomina zdarzający się nieraz przypadek kina wartkiej akcji, jaka chciałoby uciec przed pytaniami o ogólny cel przedsięwzięcia
przeczytaj recenzję