Całkiem niezły odcinek. Dobra rola Bronisława Wrocławskiego. A tak w ogóle standard. Ksiądz ma przeczucie w czym uświadamia go Pluskwa, policja nie wierzy (to znaczy Możejko), a Kobylicka tak i jakoś się to wszystko w końcu rozwiązuje. A tego Morusa mi nie szkoda. :)
Ostatni odcinek Janosika i jakże smutny. Zawsze znajdzie się jakaś gnida, która zdradzi. Niestety. O rolach już nic nie będę pisał, ale Ordona zasługuje na wyróżnienie. Końcówka wręcz mistyczna.
Odcinek ujdzie. Jedyna chyba sytuacja w tym serialu, że zakończenie współpracy z głównym bohaterem nie kończy się śmiercią tegoż. Niestety nadchodzi drętwy i słaby Rogacewicz, a za jakiś czas przeprowadzka do Warszawy co powali ten serial całkowicie.
O dwóch takich, co stracili wszystko, więc postanowili ruszyć w drogę i każdego dnia robić dobrą minę do złej gry. I całkiem przyjemnie ogląda się tę wędrówkę pary, która jest ze sobą na dobre i na złe. Bardzo raziło mnie jedynie, że o ile Raynor ciągle zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji, tak Moth notorycznie mnie irytował (z apogeum pod koniec filmu). Zaznaczam, że nie oceniam, na ile ten film odzwierciedla prawdziwe wydarzenia, bo w sieci można wyczytać, że wiele aspektów historii tej parki jest co najmniej wątpliwej wiarygodności.
Jedynka o wiele lepsza. Owszem, są tu w miarę realistyczne walki, ale nawał przeciwników wyłaniających się z każdych drzwi i zbyt szybkie kończenie starć jest niezbyt fajne, Ciekawostką może być fakt, że w jednej z walk można zobaczyć Billy’ego Blanksa (walczy z Keith’em Cooke / Dakotą). Jednak również ta walka pozostawia wiele do życzenia, mimo, że miała duży potencjał dzięki takim nazwiskom.
Niestety film ma wydźwięk propagandowy: straszna krzywda się dzieje Tadżykom, bo autokrata zakazuje ekstremizmu, długich bród i zasłaniania twarzy…lepiej byłoby pewnie jakby mieli krwawe zamachy islamskich terrorystów jak we Francji czy w Afganistanie…
@Sweet_Foxy Uzupełnię jakoś w poradniku, tylko jeszcze nie wiem jak.
@Chemas, tylko trzeba jeszcze zaznaczyć, że nie wszystkie tytuły z platform się nadają, bo np. na Prime Video są niezłe kwiatki:
– „Jack said” → „Jacek powiedział”
– „Shame the Devil” → „Wstydź się diabłu”
– „Dr No” → „Doktor Nie” (kiedyś, teraz poprawili i jest już normalnie „Dr No”)
:)
Skad te dobre oceny. Przekombinowany.
Kolejny film, który udowadnia, że Rob Schneider nadaje się jak nic do ról debilnych popaprańców. Niestety nie zawsze śmieszy, a często jest obrzydliwy. Tak jest też w przypadku tej "komedii". Dno!
Proszę czekać…