Kamienne pięści 2016

Hands of Stone

Roberto Duran wychowuje się na ulicy, gdzie rządzi prawo pięści. Umiejętności, które zdobywa walcząc o przetrwanie, stają się jego przepustką do lepszego świata. Na profesjonalnym ringu pojawia się po raz pierwszy w wieku 16 lat i niedługo po tym zyskuje przydomek Manos de Piedra, czyli Kamienne pięści. Jak się jednak okazuje,… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 15 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Edgar Ramírez
jako Roberto Duran
Ana de Armas
jako Felicidad Iglesias
Robert De Niro
jako Ray Arcel
Usher Raymond
jako Sugar Ray Leonard
John Duddy
jako Ken Buchanan
Pedro Perez
jako Plomo
Óscar Jaenada
jako Chaflan
Robin Duran
jako Pototo Duran
Jurnee Smollett-Bell
jako Juanita Leonard
Ellen Barkin
jako Stephanie Arcel
John Turturro
jako Frankie Carbo
Reg E. Cathey
jako Don King

Fabuła

Roberto Duran wychowuje się na ulicy, gdzie rządzi prawo pięści. Umiejętności, które zdobywa walcząc o przetrwanie, stają się jego przepustką do lepszego świata. Na profesjonalnym ringu pojawia się po raz pierwszy w wieku 16 lat i niedługo po tym zyskuje przydomek Manos de Piedra, czyli Kamienne pięści. Jak się jednak okazuje, na szczyt zmierza trudną i niebezpieczną drogą. Wielki talent może bowiem nie wystarczyć, by raz na zawsze uwolnić się od życia w nędzy. Czy będzie gotowy na starcie z niepokonanym Sugar Ray’em Leonardem? Czy nieokrzesany chłopak stanie się mężczyzną zdolnym zadziwić cały świat? opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Biograficzny, Dramat, Sportowy
Słowa kluczowe
boks, głód, trening, relacja mąż-żona zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2016-09-09 (kino), 2016-05-16 (świat), 2017-01-18 (dvd)
Dystrybutor
Forum Film Poland
Wytwórnia
El Fuego Films
La Piedra Films
Epicentral Studios (współpraca produkcyjna) zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Panama
Inne tytuły
Manos de Piedra (Panama)
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
111 minut
Budżet
20 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Roberto Duran był swego czasu wielkim zaskoczeniem. Wymknął się schematom i przewidywaniom, czego nie można powiedzieć o filmowej opowieści o nim. 6
  • 2016-08-31
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Wadą filmu Jonathana Jakubowicza jest wejście w schemat już całkiem mocno wyeksploatowanego kina sportowego skupiającego się na wzlocie i upadku boksera. Kamienne pięści sięgają po historię Roberto Durana panamskiego pięściarza, który wdarł się na szczyt, zdobył mistrzostwo i przywrócił wiarę w etos bokserskich zawodów. Choć losy mężczyzny i jego zmagania z własnym ego, dumą i temperamentem zasługują na uwagę, produkcja nie różni się niczym szczególnym od filmów pokroju Rocky, Creed: Narodziny legendy czy Do utraty sił. Kamiennym pięściom brak rozmachu, mocnej rytmiki i szokującej akcji. Filmowej opowieści bliżej do dramatu jednostki, która z niesamowitej biedy wyrwała się do lepszego świata. Niewykształcone dziecko ulicy pięściami torowało sobie drogę przez życie. Upartość i determinacja zaprowadziły Durana (Edgar Ramirez) na treningi, a niewątpliwy urok osobisty pomagał mu tuszować niedostatki edukacyjne. Typ macho doskonale odnalazł się w próbie siły fizycznej, ale nie zawsze wychodził zwycięsko z psychologicznych utarczek. Jakubowicz pokazuje człowieka uwikłanego w swoją przeszłość oraz historię kraju, który - tak jak i on - walczy o wolność i swoje prawa.

Reżyser rysuje szeroki kontekst, nie pomija historycznych wydarzeń – walki o Kanał Panamski między Panamą a Stanami Zjednoczonymi, ale zdarza się mu wrzucać zbędne informacje nieznajdujące rozwinięcia i przestrzeni do wybrzmienia. Czasami wenezuelski twórca uderza w melancholijne nuty, pokazuje zbitkę montażową obliczoną na rozczulenie widza. Nie można mu mieć tego za złe, patrząc na Durana, który po porażce odradza się jak feniks z popiołów. Staje się ucieleśnieniem mitu od zera do milionera, choć nie tylko on jest autorem własnego sukcesu. Wiele zawdzięcza trenerowi Rayowi Arcelowi (Robert De Niro) i pełnej temperamentu żonie (Ana de Armas). Film nie tonie w sentymentach i kliszach, co plasuje go na lepszej pozycji niż nadętą opowieść Antoine Fuqua. Choć Jake Gyllenhaal zachwycał umięśnieniem i bokserską techniką, w dużej mierze nurzał się w emocjonalnej sadzawce. Ramirez zyskuje powściągliwością i smutnym spojrzeniem przegranego człowieka. Między nim a De Niro pojawia się ekranowa chemia, która jest w stanie unieść wątek ojciec – syn bez patetycznego zadęcia.

U Jakubowicza wiele dzieje się mimochodem, przez co uciekają wątki, które mogłyby stanowić ciekawą przestrzeń do zgłębienia (rodzicielstwo, relacja z żoną). Stają się tylko powielanymi kliszami prowadzącymi do zbudowania charakteru _fightera_. Nawet relacja z trenerem, choć niezwykle wiarygodna i elektryzująca (dobry De Niro), zostaje przykryta charyzmatycznymi wybuchami Durana.

Kamienne pięści to dobrze skrojone kino, gdzie sekwencje walki na ringu wzbudzają niesamowite emocje a konflikt polityczny zyskuje łopatologiczną metaforę. Reżyser Porwania dla okupu chciał powiedzieć zbyt wiele, przez co momentami tracił z oczu swojego bohatera. Duran był swego czasu wielkim zaskoczeniem. Wymknął się schematom i przewidywaniom, czego nie można powiedzieć o filmowej opowieści o nim.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film był również kręcony w Panamie, czyli tam, gdzie Roberto Duran urodził się i wychował. zobacz więcej

Komentarze 4

Chemas 5

Bardzo przeciętny film, spodziewałem się czegoś lepszego, przynajmniej na ocenę 6. Niestety ani nie ruszyła mnie sama opowiedziana historia, ani gra aktorska, chociaż całkiem przyzwoita. DeNiro, jak to ładnie Redox określił, na autopilocie. Wszystko byłoby jednak do przyjęcia, ale nie nachalne czerpanie ze schematów filmów bokserskich bez pomysłu własnego. Jakaś taka dziwna mieszanka wyszła. Nie twierdzę, że film jest słaby, ale to nie to czego oczekiwałem

MARTIN007 6

JAK KAŻDY FILM O BOKSIE.POCZĄTKI KARIERY,UPADEK I PODNIESIENIE SIĘ Z KOLAN,WIĘC STANDARD W SCENARIUSZU.GRA AKTORÓW PRZYZWOITA,SZKODA ŻE BRAK W TLE FAJNEJ MUZYKI.MOŻNA ZOBACZYĆ,ALE NOKAUTU NIE MA.

Redox 5

5/10 Porządnie nakręcony, ale przy tym bezpiecznie i odrobinę schematycznie. A polubienie głównego bohatera to naprawdę sztuka. De Niro kolejny raz na autopilocie.

Chemas Redox 5

@Redox

To prawda, szkoda mi Roberta, że gra w coraz bardziej przeciętnych produkcjach, w których poza charakterystycznym i znanym wszystkim grymasem twarzy, niczym więcej nie może się wykazać. Film przeciętny, historia mnie nie poniosła

Współtworzą