Pierwszy serbski film etnograficzny, przedstawiający wesele Branki Minić (bratanicy popa Mihailo Minicia, wieloletniego posła Partii Radykalnej w parlamencie Królestwa Serbii) i inżyniera Dragutina Todoricia. Gośćmi na weselu byli wybitni serbscy radykałowie (Nastaša Petrović, Stojan Protić), liczni intelektualiści, literaci i mieszkańcy wioski.
Film nakręcono we wsi Majdevo nieopodal miasta Kruševac latem 1911 r., prezentacja zaś odbyła się w 1912 r. w Belgradzie, w należącym do Svetozara Botoricia, pierwszym w Serbii stacjonarnym kinie „Pariz” (wraz z projekcją reportażu o zatonięciu Titanica). Dokument ten jest jedynym w swoim rodzaju przykładem reportażu we wczesnym kinie serbskim. Nadzwyczaj utalentowany operator Louis de Beery, niezwykle zręcznie sfilmował najważniejsze wydarzenia na weselu: wyprowadzenie panny młodej z domu, orszak weselny w drodze do cerkwi, powrót do domu, obiad z udziałem trzystu gości na łące przed domem oraz zabawę ludową i kolo (serbski taniec narodowy) na zakończenie.
Młoda kobieta (Blanche Sweet) zakochuje się w liderze wędrownej trupy teatralnej. Postanawia wymknąć się z domu, by dołączyć do niego w następnym mieście, ale zostaje zmuszona przez ojca do powrotu...
Film pokazuje losy biedaka, który doprowadzony do rozpaczy przez bogatego kupca zamordował go. Stał się bogaty, dzięki zagarnięciu pieniędzy zamordowanego, ale sprawiedliwość go w końcu filmu dosięgła.
Zakochani w sobie młodzi ludzie chcą się pobrać. Gdy okazuje się, że rodzice nie zgadzają się na ślub, decydują się uciec. Córka po paru latach zostaje wdową i sama musi wychowywać dziecko. Ojciec odrzuca wszelki kontakt z córką, ale jej matka postanawia pomóc córce. Gdy widzi przez okno, jak dziadek zabawia swojego wnuka, dochodzi do pojednania z ojcem.
Rudi (Emil Artur Longen) na próżno zaleca się do pewnej damy, która następnie udaje się na wełtawską pływalnię. Młodzieniec rusza za nią i przebiera się w damski kostium, sądząc, że żadna z pań go nie zauważy. Staje się jednak inaczej.