Proste rzeczy —
Nieproste emocji, bo odłożone na nigdy. Doskonała, stawiająca nacisk na rozmowy niekontrolowane soczewka, jak przeszłość determinuje przyszłość.
przeczytaj recenzję
Śniegu już nigdy nie będzie —
Przez dotyk do serca prawdy. Satryczno poetyckie kino katastroficzne i dekonspirujące rzędy zagubionych dusz z Wolandem przybywającym do Polski.
przeczytaj recenzję
La Gomera —
Istny gangsterki cyrk. Satyra mafijna, mruganie okiem do widza, absurd zamiast prostych gagów i gwizdanie na powagę. Urlop od konwencjonalności.
przeczytaj recenzję
Pierwsza krowa —
Kameralna przypowieść i buddy movie, o dwóch takich (ostatnich) co ze sobą i z przyrodą się czule i humanistycznie komunikowali. Do tego filmu chce się przytulić.
przeczytaj recenzję
The Kominsky Method —
Dla tych, którzy zainwestowali swój czas w poprzednie sezony, „The Kominsky Method” otrzyma „kurtynę”, na którą w pełni zasłużył.
przeczytaj recenzję
Jeden gniewny człowiek —
Świetny nośnik prawdziwej adrenaliny i precyzyjnego komunikatu: To kino akcji i zemsty, bez mrugnięcia okiem i wykrzyknik pełen zdecydowania i pewności siebie.
przeczytaj recenzję
Nomadland —
O bólu, którego nie da się rozjechać. Nie bać się mówić o strachu, intymnie o uczuciach najcięższych, a jednocześnie półtonami o problemie społecznym. Ten film można dotknąć i wybadać puls.
przeczytaj recenzję
Wolka —
Wolka to definicja przeciętnego kina. Ma ogromny potencjał, ale traci wiarygodność i nie potrafi wykrzesać emocji z trudnego ringu życiowego na jakim staje nasza bohaterka.
przeczytaj recenzję
Cruella —
Diabeł się u Prady w smolistym nastroju groteski, kampu i punku na gorącej blasze od Disneya! M, jak moda, czy morderstwo?
przeczytaj recenzję