W niedalekiej przyszłości, w której Ameryka stała się państwem policyjnym, 50 chłopców zostaje wybranych do udziału w corocznym konkursie chodzenia. Wyczerpująca gra polega na utrzymaniu stałego tempa marszu wynoszącego cztery mile na godzinę bez zatrzymywania się. Pod koniec tylko jeden z uczestników pozostaje żywy, aby odebrać upragnioną nagrodę. ar23s
Książki nie znam, ale domyślam się że będzie o wiele lepsza niż film. Czuję, że sporej części wątków i emocji nie dało się przenieść na ekran, a tym bardziej w jednym filmie. Mimo tego film jest dobry. Sam marsz – cóż, tutaj wielkiego zaskoczenia nie ma, wiemy czego się spodziewać. Natomiast to jakie mamy relacje między uczestnikami i jakie oni mają motywacje, jak reagują na sytuację – to jest złoto. Klimat również świetny.
Fakt, zakończenie jest mniej spektakularne i krótsze, ma inne tempo niż reszta filmu i mamy wrażenie, że coś nie pasuje. Ale to tylko mały fragment ogólnie dobrej produkcji.
I ogólnie polecam 7/10.
Przyznaję, że nie czytałem tego Kinga więc nie mam pojęcia na ile film przedstawia fakty z książki. Po seansie stwierdzam, że zdecydowanie warto obejrzeć na wielkim ekranie. Akcja toczy się powoli, ale konsekwentnie dąży do finału nie biorąc jeńców. Osobiście jestem bardziej fanem produkcji, w których więcej mówi się o tle historii czego tutaj zabrakło; mamy jakieś niedopowiedziane opowieści przez poszczególnych uczestników, które według mnie, aż proszą się o szersze wyjaśnienia. Drugą kwestią są również uczestnicy marszu – mamy ich 50, a widz poznaje może z 10 i to jeszcze niektórych w zaledwie jednej scenie. Napięcie budowane przez cały film aż prosi się o spektakularny finał, którego takim bym nie nazwał. Scenariusz idealny na świetny serial od Apple czy HBO. Mimo wszystko 7/10, bo świetnie się bawiłem w kinie.
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Nic specjalnego, film przegadany i kierowany raczej do 20-latków. Niczym nie zaskakuje i dla mnie zmarnowany czas.