X-Men: Pierwsza klasa 2011

X-Men: First Class

Zanim Charles Xavier i Erik Lensherr przybrali imiona Profesor X i Magneto, byli młodymi ludźmi, którzy odkryli w sobie niezwykłe moce. Nim zostali zaciętymi wrogami, byli bliskimi przyjaciółmi, którzy połączyli swe siły z innymi Mutantami, aby zapobiec największemu zagrożeniu, przed którym stanął świat. Wkrótce jednak… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 16 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 75 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

James McAvoy
jako Charles Xavier
Michael Fassbender
jako Erik Lehnsherr
Kevin Bacon
jako Sebastian Shaw
Rose Byrne
jako Moira MacTaggert
Jennifer Lawrence
jako Mystique
January Jones
jako Emma Frost
Nicholas Hoult
jako Bestia
Oliver Platt
jako Człowiek w Czerni
Jason Flemyng
jako Azazel
Lucas Till
jako Alex Summers
Edi Gathegi
jako Armando Muñoz
Caleb Landry Jones
jako Banshee

Fabuła

Zanim Charles Xavier i Erik Lensherr przybrali imiona Profesor X i Magneto, byli młodymi ludźmi, którzy odkryli w sobie niezwykłe moce. Nim zostali zaciętymi wrogami, byli bliskimi przyjaciółmi, którzy połączyli swe siły z innymi Mutantami, aby zapobiec największemu zagrożeniu, przed którym stanął świat. Wkrótce jednak rozdzielił ich konflikt, który doprowadził do wybuchu wiecznej wojny między Bractwem skupionym wokół Magneto a grupą X-Men, której przewodził Profesor X. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Sci-Fi, Przygodowy, Dramat
Słowa kluczowe
zemsta, więzienie, morderstwo, bankier zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2011-06-03 (kino), 2011-06-02 (świat), 2011-10-18 (dvd)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Wytwórnia
Twentieth Century Fox Film Corporation
Marvel Studios
Marvel Enterprises zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
132 minut
Budżet
160 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 66 wiadomości

Recenzje

X-Men: Ekstraklasa 9
  • 2011-06-04
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Oglądanie ekranizacji komiksów w polskich kinach ma swój specyficzny smaczek. Jest to smaczek zapewne porównywalny z tym jaki amerykański widz odczuwa oglądając skomplikowany albański dramat psychologiczny. Komiksowy film wyświetlany jest w najmniejszej sali w najciemniejszym zakątku multipleksu a zgromadzeni widzowie (jednak nie w ilości większej niż 15 osób) wymieniają między sobą porozumiewawcze spojrzenia. Wszyscy wiedzą po co tu się zgromadzili, zdają sobie sprawę z dziwaczności odprawianego rytuału i z tego, że są postrzegani jak dzieci przez dorosłych skręcających właśnie na seans Kung Fu Pandy 2... Przy odrobinie szczęścia zobaczysz jak taki nerd jak Ty komiksowy widzu będzie wyglądał za 10 lat lub jaka będzie uroda twojej przyszłej żony. Do czasu aż zgasną światła a po kilku nieobchodzących nikogo reklamach wśród których jest zarówno Harry Potter, lek na potencję i pieprzna komedyjka z Anną Faris (w sumie można by to wszystko połączyć) pojawia się logo Marvela...

Wspominałem już, że miałem jednak nie iść na ten film? Ani zwiastuny ani plakaty przygotowane przez zagrożonych kiblowaniem z informatyki licealistów, ani logo wytwórni nie zapowiadały niczego dobrego. Podobnie jak doniesienia o kręconych w panice dokrętkach. Jednak jakimś cudem powstał fantastyczny film rozrywkowy, nie unikający także poważniejszych szlaków, które starał się wyznaczać Bryan Singer. Reżyser pierwszych dwóch filmów o komiksowych mutantach interpretował ich problemy społeczne poprzez inność i nie akceptację reszty społeczeństwa. Można było w tym być może słusznie doszukiwać się echa homoseksualnej orientacji reżysera jednak zostawmy te śliskie tematy bo znany ze swoich mniej lub bardziej skrajnie prawicowych poglądów Matthew Vaughn postawił na kompleksy wynikające z czystej fizyczności i również wygrał. Raven grana przez Jennifer Lawrence i Hank w interpretacji Nicholasa Houlta cierpią z powodu swojej fizycznej odmienności, chcieliby prowadzić normalne nastoletnie życie. Ktoś może powiedzieć, że jedno może kontrolować swój wygląd a u drugiego dziwaczne fizycznie są tylko jego stopy to jednak szczególnie Raven zazdrości Xavierowi pozornej normalności, to co spotyka potem Xaviera wydaje się jego własną "klątwą" niejako zgodnie z jej życzeniem nabywa on fizyczną ułomność. Chyba dopiero wtedy może on w pełni zrozumieć swoich podopiecznych.

Przytoczony Xavier to świetna rola Jamesa McAvoya, w jego interpretacji profesor jest charyzmatyczny, błyskotliwy, widać, że sam aktor bawi się rolą i łatwo uwierzyć w to, że młodzi mutanci poszli za jego głosem. Słowa uznania należą się też Kevinowi Baconowi który jest naprawdę znakomity jako elegancki nazistowski zbrodniarz Sebastian Shaw. Jednak całe show bez wątpienia kradnie Michael Fassbender, aż widz chciałby dać mu kategorię R i patrzeć jak wymyślnie oczyszcza świat z nazistowskich śmieci. Co ciekawe jego najlepsza scena znowu związana jest z piciem piwa. Sam film obfituje w wiele świetnych małych scen, jak na przykład wizyta Charlesa i Erica w klubie ze striptizem czy słynne już cameo które idealnie spełniło swoje zadanie na kinowej sali (na około 15 obecnych osób 14 się śmiało a jedna chrapała). Uważny widz dopatrzy się jeszcze dwóch gościnnych występów postaci znanych z innych filmów.

Oczywiście Pierwsza klasa to nie tylko świetne aktorstwo, socjologia w komiksowym świecie czy rozprawa z nazistami ale także a dla niektórych przede wszystkim efekty specjalne. Te są bardzo poprawne, bez wodotrysków ale i bez jakichś szczególnie zepsutych ujęć. Właściwie w oczy rzuciły mi się tylko wyjątkowo sztucznie niszczone CGI palmy, może też moce Sebastiana Shawa można było przedstawić ciekawiej.

Podsumowując może przesadą byłoby nazwanie nowych "X-Menów" Watchmenami Snydera w wersji light (chociaż kontekst historyczny bardzo zgrabnie ubarwiono fantastyką), ale na pewno poziom dobrego, niegłupiego rozrywkowego filmu został osiągnięty. Zresztą Michael Bay mógłby się uczyć od Vaughna jak błyskotliwie wprowadzać elementy humorystyczne do swoich filmów. Z chęcią zobaczyłbym sequel, z chęcią zobaczyłbym znowu Fassbendera pijącego piwo w Argentynie, ale niestety jak na razie doniesienia z amerykańskich kin nie napawają optymizmem. Czyżby wytwórnia Fox miała powrócić do swojej formuły superprodukcji którą niestety testowała już na mutantach w X-Men: Ostatni bastion i X-Men Geneza: Wolverine? Chyba każdy widz X-Men: Pierwsza klasa ma nadzieję, że tak się nie stanie.

3 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Michael Fassbender i James McAvoy wcześniej zagrali razem w serialu Kompania braci. zobacz więcej

Wpadka

Raven, Moira, i Angel noszą mini spódniczki, które zostały "wynalezione" dopiero w 1966 roku. zobacz więcej

Pressbook

Powstanie grupy X-Men — Charles i Erik rekrutowali grupę młodych mutantów (tytułową pierwszą klasę), których uczyli kontroli nad mocami i używania ich w dobrych celach. Okazało się jednak, że panowanie nad nadprzyrodzonymi umiejętnościami nie jest łatwe, podobnie jak dogadanie się i stworzenie zgranej grupy. Pierwsza część serii ukazuje względnie zgraną ekipę mutantów doskonale umiejących... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 10 powiązanych

Komentarze 18

karojuu 2015-07-23 3

Ten film to zlepek wszystkich możliwych cliché z produkcji amerykańskich. Dlaczego McAvoy gra w takim czymś :<

MacT 2011-07-23 9

9/10 – Muszę przyznać, iż film ten pozytywnie mnie zaskoczył. Jakoś nie mogłem wyobrazić sobie „X-Men” bez oryginalnej obsady. Twórcom udało się jednak stworzyć ciekawą historię połączoną z efektownym wykonaniem. Duża w tym zasługa reżysera. Spisał się bardzo dobrze, zarówno pod względem prowadzenia akcji jak i narracji. Ponadto mamy tutaj kilka zabawnych momentów (scenka z Wolverine- prawdziwa perełka). Być może w przypadku jego poprzedniego filmu, a mianowicie „Kick Ass” nie podchwyciłem konwencji, dlatego też do „Pierwszej klasy” podchodziłem z lekką rezerwą. Osobiście za jedyny zbędny wątek mogę uznać ten pomiędzy Mystique a Bestią. Wtedy to film siada na całej linii- ale to tylko moje odczucie. Jeśli chodzi o męską obsadę, Michael Fassbender oraz Kevin Bacon zasługują na uwagę, reszta stara się dotrzymać im kroku. Można się przyczepić, iż Bacon stworzył przerysowaną postać, jednak może takie było zamierzenie. Tego nie wiem. Z kolei panie robią tutaj za ozdobniki. Jedno mogę stwierdzić na pewno. Film ten jest bez porównania lepszy od „Wolverine”, dlatego też fani mutantów nie powinni być zawiedzeni.

HempManDiil MacT 2011-07-28 9

Nigdy nie oglądałem x-men… Myslałem że to jakas hujowa bajka itp… Ale po oglądnieciu tego byłem mile zaskoczony, świetna akcja, dobey scenariusz i z tego co wiem to było przedstawienie samego początku. Zajebiste 9/10

Trikster 2011-07-20 7

Dobrze jest. – Nie spodziewałem się filmowych cudów, dlatego doznałem bardzo pozytywnego zaskoczenia. Ogólnie nie jestem jakoś specjalnie wymagający (chyba) w tym temacie, dlatego film uznaje za dobry. Fabuła momentami naiwna, ale nie poszedłem na ten film po to, żeby czerpać z niego kulturalne podniecenie, ale po to, by się rozerwać (tym bardziej, że byłem od razu po seansie słabych "Piratów…"). Historia dobra, aczkolwiek te fakty wojenne wystąpiły w zbyt dużych ilościach i straciła na tym historia samych bohaterów. Jasne, coraz częściej sięga się do historii, żeby film wyglądał ciekawie, ale nie zawsze daje to taki pozytywny efekt. Aktorsko nie najgorzej, efekty w porządku. 7/10

Zobacz wszystkie 6 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Anonimowy Trikster 2011-08-26

Obleci, ale poprzednie części jakoś mi się bardziej podobały. Trochę za bardzo przebajerowany, za dużo efektów specjalnych które nie są najwyższych lotów niestety. 6/10 – dobry na raz.

micamic Trikster 2011-09-03

Oglądałem w tym tygodniu 3 podobne filmy: Thor, Piraci z Karaibów 4 i właśnie X-men: first class i wydaje mi się, że ten ostatni miał najlepsze efekty komputerowe. Nie jest to tytułowa Pierwsza Klasa ale da się oglądać i nie przynudza. Dla mnie ciekawostka bo w dzieciństwie podobały mi się komiksy. W filmie przesadzili tylko z tym czerwonym diabołem, wszyscy w kinie się śmiali gdy tylko on pojawiał się na ekranie. Daję 6/10. Duży plus za krótką scenę z Wolverine.

Adam_Siennica Trikster 2011-09-03 7

Śmiali się? rotfl, przecież to postać z komiksu, tak jak nightcrawler z X-Men 2, bez przesady 0_o

micamic Trikster 2011-09-03

W komiksie ten diabeł Azazel wyglądał o niebo lepiej, nightcrawler również. Tan czerwony pajac z filmu to jest wystawianie widza na ciężką próbę… mnie samemu trudno powstrzymać śmiech na jego widok.

Vivaldi Trikster 2011-09-03 8

Ale co tak naprawdę zabawnego w nim było, jesli chodzi o wygląd? Bo mnie smieszył tylko fakt nałożenia na siebie faktów "czerwony", "diabeł", "Rusek". Wyszła zabawna mieszanka :>

A co do komiksu… trudno, żeby wyglądał gorzej – w końcu komiksu nie ograniczają rysy twarzy żyjących aktorów.

micamic Trikster 2011-09-03

Śmieszny jest chyba fakt, że nosił imię mitycznego upadłego anioła Azazela, co świadczy o poważnym podejściu do sprawy wyglądał jak klaun z cyrku. W takim kinie chodzi o to aby sprzedać ludziom fikcję a jednocześnie uprawdopodobnić ją. W przypadku tego czerwonego pajaca twórcy wymagali sporej dozy naiwności od widzów. Takie rzeczy "wybijają" widza z akcji, psują dobrą zabawę. Na dodatek żona zaczeła krzywo na mnie patrzeć i mocno ziewać od kiedy Azazel pojawił się na ekranie…

Sabazios 2011-06-06 6

z tym 7.1 to bym sie nie rozpedzal… – .. ale film ogolnie ujdzie… X-Men Wolverine koszmarnie mnie rozczarowal, po tym nie spodziewalem sie wiele wiecej, wiec uwzgledniajac moje niskie oczekiwania i w miare mile zaskoczenie – moge dac mocna 6-tke :-)

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Quagmire Sabazios 2011-06-06 9

To zobacz jak rozpędziło się Imdb… Wolverine jest jak znoszona para kalesonów po dziadku, First Class to bokserki od Calvina Kleina.

Vivaldi Sabazios 2011-06-25 8

Bardzo dobry. Co prawda w moim odczuciu nie pobił drugiej części X-men, ale naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył – po dwóch ostatnich filmach z serii (X-men 3 i Wolverine) spodziewałem się najgorszego, tym bardziej, że zniknęły znane twarze, choćby McKellen i Stewart. Tymczasem wyszedł z tego naprawdę dobry film – trochę sensacji na poziomie globalnym (wpisanie mutantów w kryzys kubański – bardzo dobry pomysł), trochę problemów na tle rasowym (ale to w X-men w zasadzie normalka, choć podobała mi się relacja między Profesorem X a Raven) no i znakomita historia Magneto, jego przyjaźni z Xavierem i ich konfliktu. Mam zresztą wrażenie, iż to właśnie ten aspekt jest główną atrakcją filmu (konflikt z Shawem jest nieco na doczepkę – tym bardziej, że villain jest tak zły, że aż karykaturalny).
Oczywiście film nie ustrzegł się wad – początek w moim odczuciu był dość naiwny (mam tu na myśli głównie Xaviera i jego "juz nigdy nie będziesz musiała kraść!"), ciągłe powtarzanie hasła "zmutowani i dumni" (tak to chyba leciało?) zalatuje nieco Czarnymi Panterami, zaś Magneto w swoim purpurowym wdzianku był naprawdę kiczowaty.

Koniec końców bawiłem się jednak znakomicie. Ode mnie 8/10

Asmodeusz Sabazios 2011-07-14 9

jak na razie 2 część wymiata, choć film jest naprawdę dobry, szkoda tylko, że Xavier i Magneto to nie ci sami aktorzy co poprzednio, na plus na pewno rozwinięcie wontku w obozie

marcin_marcinek 2011-04-27

W kinie za 2 miesiące a film ma 5 głosów ,na jakiej podstawie – chyba zwiastunów

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi

No dokładnie – pewnie na podstawie zwiastunów ktoś sobie ocenia :)

Redox marcin_marcinek 2011-05-29 8

Blokada głosów jest nieunikniona. Wciąż czekamy na tą opcję. Mam nadzieję, że jakieś prace albo chociaż plany wykonania w najbliższej przyszłości są. Alternatywą mogło by być ocenianie zwiastunów, jak jest np. na stopklatce.

alienK marcin_marcinek 2011-05-31

No wiecie. Mutanty mają różne zdolności. Może niektórzy potrafią przemieszczać się w czasie i już zdołali zobaczyć ten film.

Współtworzą