Zestawienie najlepszych i najpopularniejszych filmów w których występuje non-camera, narrator.
Zobacz zwiastuny, oceny, oraz dowiedz się kto reżyserował i jacy aktorzy występowali
w tych filmach.
Zgodnie z tym, co sugeruje tytuł film Juliana Antonisza to oryginalna interpretacja pierwszej księgi „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Jak można się spodziewać po dziesięciominutowej noncamerowej formie, stanowi ona raczej pewnego rodzaju impresję obrazów i wycinek historii, niż klasyczną opowieść o ostatnim zajeździe na Litwie… Na taśmie filmowej pojawiają się znane Mickiewiczowskie postaci i sceny w sielsko-anielskiej atmosferze, ale zdecydowanie nie stylistyce. W tle słyszymy znane wersy trzynastozgłoskowca czytanego przez dziecięcego narratora. „Pan Tadeusz” w wersji Antonisza pokazuje uczniom, że lektury szkolne można odczytywać na zupełnie nowe sposoby, a fanom i wielbicielom animacji dostarcza ciekawych przeżyć wizualnych.
Już słoneczko świeci wysoko na niebie i świeci na ciebie, a drzewa i rośliny pulsują w rytmie przesuwającej się taśmy. Cóż to wszystko znaczy? O co tutaj chodzi? Na te pytanie nie odpowie – jak chciałby narrator – ani profesor, ani dyrektor, co żyje i tyje. Przepływające obrazy w tle – jak dobrze sugeruje tytuł – dziadowskiej ballady, nie wiążą się w żaden logiczny ciąg. Dziadowski blues to wizja świata pod wpływem alkoholu: „Piję, piję wódkę i nic nie rozumiem, wszystko mi się kiwa, na ziemię się sunę”. W dalszych wersach owej smętnej piosenki wybrzmi jeszcze smutne zakończenie: „ale mnie już nie ma…”