Dramat 2011

Przeszukaj katalog
Kino wojenne nakręcone z olbrzymim rozmachem. Historia Japończyka i Koreańczyka, odwiecznych sportowych rywali, których zawierucha II wojny światowej zaprowadziła na bezkres mongolskich stepów, do niewoli w radzieckim łagrze, aż po plaże Normandii w dniu inwazji aliantów 6 czerwca 1944 r.
Paryski burdel, rok 1900, schyłek belle époque. Poznajemy kilkanaście młodych dziewcząt trudniących się prostytucją w eleganckim domu publicznym Apollonide, prowadzonym przez Marie-France. Otaczają ich szarmanccy dżentelmeni, błyskotliwi dandysi i artyści dyletanci. Interes kręci się nieźle, dziewczęta traktowane są dobrze, ale i tak większość zarobionych pieniędzy trafia do Marie-France, która w ten sposób uzależnia od siebie swoje podopieczne. Te czują się jednak coraz bardziej uwięzione w beznadziejnej sytuacji, którą pogarszają kolejne wypadki – jedna z dziewcząt zarażona zostaje syfilisem, inna trafia na szaleńca, który wycina na jej twarzy upiorny uśmiech.
Opowieść o pierwszej miłości dwóch młodych praktykantów na farmie we wschodnich Niemczech. Po ciężkiej pracy na roli, Marco i Jakob jadą na jeden dzień do Berlina. Po tej przygodzie wszystko się zmienia. Sami są zdziwieni tym, że chcą pokazać światu swoje uczucie. Sześćdziesiąt kilometrów na południe od Berlina. Choć do stolicy jest tak niedaleko, życie płynie tutaj w zupełnie innym rytmie. Właśnie trwają żniwa, więc pracownicy gospodarstwa rolnego mają pełne ręce roboty. Jeden z nich, Marko (Lukas Steltner) jest skrytym, małomównym praktykantem. Unika kolegów, nie najlepiej radzi sobie w szkole, a czekają go egzaminy, które pozwolą mu zostać dyplomowanym rolnikiem. Na farmie zjawia się nowy chłopak, Jakob (Kai-Michael Muller). W jego obecności Marko powoli zaczyna wychodzić ze swej skorupy. Jednak dopiero podczas krótkiego, jednodniowego wyjazdu do Berlina chłopcy odważą się ujawnić swoje uczucia. Łatwo być gejem w metropolii, lecz znacznie trudniej w małym miasteczku. ŻNIWA, debiutancki film Benjamina Cantu, otrzymały nagrodę czytelników miesięcznika „Siegessaule” podczas festiwalu Berlinale w 2011 roku.


Co się stanie, jeśli na 24 godziny zostaniesz nierozerwalnie związany z drugim człowiekiem? To właśnie przydarza się Adamowi (Luke Treadaway) i Morello (Natalia Tena). Oboje są muzykami - on gra elektro pop w duecie ze swoim kumplem Tyko; ona jest liderką punkowego zespołu The Dirty Pinks. Czekając na występ, wdają się w głupią sprzeczkę, którą słyszy przechodzący obok kaznodzieja. W imię miłości skuwa ich ze sobą kajdankami, po czym znika z kluczem. Początkowa frustracja bohaterów z czasem zamienia się w niechętną akceptację, a stąd już tylko krok do prawdziwego uczucia… Ta rockandrollowa komedia romantyczna, umiejscowiona i nakręcona w czasie festiwalu T in the Park w Szkocji, jest wybuchową mieszanką nieprzyzwoitego języka, żądzy, błota i głośnej muzyki. Film świetnie oddaje ducha muzycznych festiwali i dużych koncertów.
Brian (Luke Goss) ma wszystko o czym marzył od najmłodszych lat: piękną żonę, kochającego synka, dobrze płatną pracę, olbrzymi dom w cudownej dzielnicy i wspaniały samochód. Wszystko komplikuje się w dniu, gdy Brian niespodziewanie traci pracę. Jedzie do baru "zapić smutki". Okazuje się, że zarówno szefem lokalu jak i jednocześnie barmanem jest jego znajomy ze szkoły, Jimmy (Michael Eklund). W luźnej rozmowie pojawia się propozycja szybkiego zarobku. Brian korzysta z niej. Obstawia mecz. I tym sposobem stawiając 500 dolarów, wygrywa 5000. Gdy następnego dnia przychodzi do baru do Jimmy'ego odebrać pieniądze, ten daje mu propozycję nie do odrzucenia. Dzięki niej Brian może bardzo szybko się wzbogacić, zapominając o tym, że nie ma pracy. Niespodziewanie cały plan komplikuje się, gdy pieniądze potrzebne do przeprowadzenia intratnej transakcji zostają skradzione wraz z samochodem przez parę kolegów: Jessego (Tyler Johnston) i Sama (Jeffrey Ballard). Brian musi jak najszybciej odzyskać pieniądze. Nie jest to jednak takie łatwe...
"Wiesz, on się właściwie we mnie masturbuje" – opowiada przyjaciółce ciężarna Kate (Kris Swanberg, naprawdę ciężarna żona reżysera). Oto cała prawda o seksie w wielkim mieście, który przestał być synonimem bliskości, a stał się wymianą usług, coraz mniej zresztą satysfakcjonującą. Autoerotyzm to bezpruderyjna komedia absurdu, która penetruje życie erotyczne chicagowskich hipsterów. Film rozpoczyna scena, w której pewien chłopak nagrywa na komórkę swoje igraszki z dziewczyną, by później dostawać orgazmu na widok siebie w akcji. Reżyserzy przyglądają się, jak technologia wpływa na relacje międzyludzkie, jak zmienia je i potęguje samotność. Cztery historie, osiem osób poszukujących zaspokojenia, którego nie znajdują w związku. Ale kłopoty z seksem to tylko symbol zerwanych kontaktów i komunikacyjnej niemocy. I to jest prawdziwy problem w świecie, w którym ludzie nie przestają gadać.

Na lodzie

5,9
Skuta lodem, mroźna, biała tundra będzie scenerią wydarzeń z których nie wszyscy wyjdą żywi. Wszystko zaczyna się w miasteczku Barrow na Alasce, gdy młody Inuit decyduje się pomóc swojemu najlepszemu koledze w ukryciu morderstwa.
Mary (Isabella Rossellini) i Adam (William Hurt) są małżeństwem z wieloletnim stażem. Przez lata wspólnego życia pokonywali różne przeciwności losu, jednak teraz stanęli przed wyzwaniem, które zdaje się ich przerastać. Dopadła ich bowiem świadomość, że… nie są już młodzi. Mary na każdym kroku odczuwa boleśnie, że nic już nie jest takie samo jak było 20, 30, 40 lat temu – ani ciało, ani umysł, ani seks, ani emocje. Adam nie chce przyjąć do wiadomości, że największe zawodowe sukcesy ma już za sobą i ma pretensje do żony, że kupiła telefon z dużymi cyframi na wyświetlaczu. Oboje w desperacji chwytają się różnych desek ratunku. Mary zapisuje się na aerobik i flirtuje z właścicielem siłowni. Adam planuje realizację projektu „większego niż Luwr”, i romansuje z kobietą młodszą o kilkadziesiąt lat. Sytuacja staje się tak kryzysowa, że do akcji wkracza trójka dorosłych dzieci Mary i Adama.

The Cape

6,3
Vince Faraday jest uczciwym gliniarzem, który chce zaprowadzić porządek w skorumpowanym mieście. Gdy zostaje wrobiony w morderstwo i porzucony na pewną śmierć, zostaje nieoczekiwanie dla samego siebie zmuszony do porzucenia rodziny i życia w ukryciu. Zainspirowany ulubionym komiksowym bohaterem syna bierze prawo we własne ręce w zabójczej i finezyjnej niczym partia szachów rozgrywce z królem kryminalnego świata, który go wrobił. Mając nadzieję na to, że pewnego dnia ponownie połączy się ze swoją rodziną The Cape wysyła przestępcom jasną wiadomość: wiejcie!
Allen Meneric (Nick Stahl) zostaje skierowany do zakładu psychiatrycznego dla kryminalistów na obserwację, ponieważ w ramach zemsty dokonał brutalnego morderstwa. Otoczony chorymi wykolejeńcami zdobywa sympatię opiekunów, dzięki czemu pozwalają mu na spotkania z Mią (Olivia Wilde), pacjentką damskiego oddziału. Ale sielankę przerywa sytuacja zagrażająca życiu ich obojga.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…