Sfrustrowana nastolatka, mając już dość swojej matki, odprawia rytuał mający przywołać demona, który ją zabije. Wkrótce okazuje się, że magia zadziałała a demon po wykonaniu swojego zadania, upomni się o tego, kto go wezwał.
Czternastoletni Jason (Matthew Nelson-Mahood) ma przed sobą niezwykły weekend. Razem ze swoim przyjacielem Colinem (Gabriel LaBelle), jego starszą siostrą Summer (Lizzie Boys) i ich rodzicami jedzie do domku w lesie. Dzieciaki szybko zaczynają się interesować sąsiadami z domu obok. Śledzą działania kobiety, która narkotyzuje dwóch miejscowych chłopaków, a następnie karmi nimi swojego męża umarlaka i dzieci. Jason, Colin i Summer nagle muszą działać, aby nie stać się kolejnymi ofiarami rodziny zombiaków.
Mała Stephanie od jakiegoś czasu przebywa sama w domu. Nie przejmuje się światowym kryzysem gospodarczym oraz wybuchem epidemii, o których dowiaduje się z mediów. Dziewczynka nie jest jednak sama. W sadzie niedaleko jej domu czyha potwór, który coraz częściej pod osłoną nocy wchodzi do domu. Dziewczynka, by na niego nie natrafić chowa się po różnych zakamarkach, a gdy ten odchodzi wraca z powrotem do swojej codzienności. Pewnej nocy nieoczekiwanie wracają do niej rodzice co wywołuje wielką radość u Stephanie. Jednak wkrótce cała rodzina będzie musiała stawić czoła potworowi, którego nie jest łatwo przechytrzyć.
Podczas pełni księżyca trójka przyjaciół zostaje zaatakowana przez wilkołaka. Uciekając przez pole kukurydzy, rozdzielają się, szukając ratunku na własną rękę. Na pomoc przybywa im uzbrojony kolega, ale czy zdąży nim zostaną rozszarpani?
KUSO ma formę broadcastingu prowizorycznej sieci telewizyjnej. Przedstawia świat oszpeconych, wynaturzonych ludzi, którzy ocaleli po trzęsieniu ziemi. Został uznany za najohydniejszy film wszech czasów. I nie ma tym cienia przesady. Przekracza bowiem wszelkie granice estetyczne i moralne, a obrzydliwości wręcz wylewają się na widza, który tę abstrakcyjną i absurdalną wizję albo doszczętnie znienawidzi, albo pokocha trudną miłością. Chociaż kolaż groteskowych i paskudnych scen jest wyjątkowo ciężki w odbiorze to jednocześnie nie można oderwać od niego wzroku.
Bohaterowie z naroślami na twarzy, zupa z robaków, czy seks z zaropiałym wrzodem, który chwilę wcześniej wygłaszał monolog o rodzinie i miłości to tylko niektóre obrazy, które czyhają na widza.
Jim (Danny Morgan) ma prawie trzydzieści lat i dalej jest prawiczkiem. Nieśmiały chłopak marzy, aby przed swoimi urodzinami w końcu spędzić noc z kobietą. Razem ze swoim zarozumiałym kumplem Alexem (Michael Socha) wychodzi do klubu. Na miejscu mężczyźni poznają dwie bliźniaczki – Kitty (Kelly Wenham) oraz Lulu (Georgia Groome). Jim myśli, że wreszcie udało mu się wygrać los na loterii. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak bardzo jest w błędzie. Femmes fatales pragną zabrać mu dużo więcej niż tylko dziewictwo…
Tuż przez rozpoczęciem II wojny światowej, w małej wiosce, specjalna jednostka policji próbuje znaleźć przyczynę zagadkowej śmierci ich kapitana. W tym samym czasie do wioski przybywa nastolatka Saya, będąca łowczynią żerujących na ludziach potworów. Gdy w wiosce narasta konflikt pomiędzy mieszkańcami a policją, Saya odkrywa, że jeden ze stworów zagnieździł się w ciele jej przyjaciela.
Devon i Jamal zajmują się kręceniem sfingowanych filmów o różnego typu straszydłach, które wstawiają na YouTube'a. Chcąc zwiększyć swoją oglądalność, ogłaszają tytułowy "The Monster Project", do którego zapraszają prawdziwe potwory. Na ich apel odpowiadają trzy osoby, wampirzyca, zmiennokształtny i opętana przez demona. Wkrótce okazuje się, że ich goście nie udawali.