Kolekcjoner długów oferuje studentowi bez grosza szansę na spłatę zobowiązań hazardowych, jeśli ten będzie mu towarzyszył w wycieczce po Tokio. Bohaterowie przemierzają więc metropolię, wałęsając się po podmiejskich dzielnicach, odwiedzając tradycyjne sklepiki rzemieślnicze i ukryte przed turystami dogorywające knajpy. Spotykając na swojej drodze coraz bardziej charakternych Tokijczyków i obcując z ich fascynującymi historiami, poznają tokijską przestrzeń na nowo.
Gwiazdor telewizji tajwańskiej usiłuje zdobyć fundusze na nowy film w stylu mockumentary, co jeszcze bardziej pogłębia jego już istniejące kłopoty finansowe i osobiste. Niskobudżetowy film, który niejako opowiada o własnym procesie powstawania. Opowieść o samym Doze Niu (bo tak naprawdę nazywa się reżyser), który wciela się zresztą w główną rolę. Z ogromną dozą autoironii Doze przedstawia siebie jako nieodpowiedzialnego dupka, który będzie kłamał i robił różne przekręty, byle tylko nakręcić swój pierwszy prawdziwy film, o jakim zawsze marzył. To, że mu się uda, jest pewne – przecież widz ogląda efekt tych starań. Obraz mrocznej strony branży filmowej, w której cel uświęca środki.
Fabularny debiut o samotności i poszukiwaniu miłości we współczesnym Meksyku. Marina, która pracuje w fabryce dziewiarskiej, wygrywa wycieczkę dla dwojga. Nie ma niestety kogo zaprosić na wyjazd do nadmorskiego kurortu. Spontanicznie proponuje to znajomemu z dzieciństwa, którego ledwo dziś pamięta. Razem odkrywają, że do zakochania nie wystarczą bajeczne krajobrazy, ani idealne okoliczności. Nie da się czule patrzeć sobie w oczy, jeśli brakuje „tego czegoś”.
Dwie pary i ich samotny znajomy radzą sobie z randkowaniem, zaangażowaniem i małżeństwem. Adam i Jennifer są świeżo zaręczeni, Jeff i Audrey są już małżeństwem z długim stażem, a Russell jest wiecznie sam. Głównym tematem serialu są różne stadia zaangażowania w związkach, które są jak kolejka górska - ludzie mogą ci o nich opowiadać, ale tak naprawdę sam musisz to przeżyć.
Opowieść o dwóch znudzonych nastolatkach, którzy wymyślają nowy sport ekstremalny. Jest to mianowicie jazda w kartonie do którego od spodu za pomocą taśmy klejącej jest przymocowana deskorolka. Mimo absurdu nowej dyscypliny już wkrótce przyjaciele wzbudzą zainteresowanie lokalnych mediów...