Po przypadkowym spotkaniu czwórka muzyków postanawia stworzyć kwartet i wspólnie spędzić zimę w przytulnej willi w Kariuzawie — lecz w powietrzu wisi tajemnica.
Wracając późnym wieczorem do domu, Michael zauważa młodego, nagiego chłopaka przypiętego kajdankami do ulicznej latarni. Kiedy udaje mu się go uwolnić, zaprasza go do swojego mieszkania. To dopiero początek ich niezwykłej nocy. „Sodom” to debiutancki film obiecującego reżysera, Marka Wilshina. Tytuł nawiązuje do biblijnej historii o Sodomie i Gomorze. Reżyser traktuje ją jednak nie jako przypowieść o konsekwencjach upadku moralnego, ale o skutkach wewnętrznej homofobii, z którą środowisko LBGT wciąż musi sobie radzić. Spotkanie zagubionego Willa i doświadczonego przez los Michaela jest pretekstem do dyskusji na temat szczerości z samym sobą i akceptacji.
Niegdyś zakochani w sobie po uszy Diego (Peter Vives) i Laura (María Guinea) postanawiają spędzić ze sobą weekend ostatniej szansy. Na miejscu okazuje się, że motel, który wybrali jest całkowicie opuszczony. Laura zdaje się być zrezygnowana, ale Diego nie daje za wygraną. Nawet przyjazd byłego chłopaka kobiety – Sandro (Joaquín Ferreira) – nie studzi jego entuzjazmu. Diego robi wszystko, łącznie z podróżami w czasie, aby naprawić relację ze swoją dziewczyną.
Elias jest młodym pastorem Kościoła Baptystów, który po śmierci ojca przejmuje opiekę nad nad lokalną społecznością. Nie do końca radzi sobie z presją przewodzenia wiernym, ale może liczyć na wsparcie swojej żony, z którą spodziewa się dziecka. Pewnego dnia spotyka bezdomnego Daniela i oferuje mu swoją pomoc. Między mężczyznami rodzi się uczucie, które stoi w sprzeczności z wiarą Eliasa.
Odrodzenie to dramat o człowieku, który odkrywa w sobie pragnienia burzące jego dotychczasowe życie. Przedstawia rzeczywistość mieszkańców tzw. pasa biblijnego konserwatywnych stanów na południu USA, dla których religijne wspólnoty i ich liderzy stanowią główny wyznacznik moralności. Podobnie jak trylogia Wyznania, pokazuje konflikt wewnętrzny mężczyzny pełniącego religijną funkcję. Jednak w przeciwieństwie do pary mormońskich misjonarzy, Elias musi sam poradzić sobie z presją związaną z jego pozycją i z narastającym poczuciem winy.
Co można zrobić dla najlepszego przyjaciela w dniu jego urodzin? Urządzić orgię! Najlepiej w jego ogromnym, luksusowym domu. Zapraszając mnóstwo przypadkowych osób rożnej płci, orientacji, w rożnym wieku i o różnych upodobaniach. Co może pójść nie tak? Choćby to, że na imprezie pojawi się też niespodziewanie... były facet jubilata, którego ten nie widział od prawie 10 lat.
"Piana Party" to trochę komedia, a trochę film obyczajowy w stylu latynoskim. Satyra przeplata się w nim z refleksjami o życiu, miłości i poszukiwaniu spełnienia. Co ciekawe, jest to jeden z przykładów kina inkluzywnego: obok licznych wątków gejowskich, występują tu na równi także wątki hetero, trans, les i bi. Różnica wieku również nie stanowi problemu. Jest para, która przyszła ratować swoje małżeństwo od nudy. Jest chłopak, który chciałby w końcu stracić dziewictwo. Jest mężczyzna, który odkrywa na nowo swoją orientację. Są pożądanie, tęsknota, wina i przebaczenie. Jak w serialu. Jak w życiu.
Spin-off serialu Velvet osadzony pod koniec lat 60. Projektantka mody, Ana, i jej przyjaciele, Clara, Pedro i Raúl, otwierają w Barcelonie sklep i szkołę projektowania.
South Central, rok 1992. Obie (Daniel Craig) spotyka się z samotną matką Millie (Halle Berry), która sama wychowuje swoje dzieci. W kwietniu wybuchają zamieszki wywołane przez mieszkańców w wyniku uniewinnienia przez sąd policjantów oskarżonych o molestowanie Rodneya Kinga. Pozornie te wydarzenia nie mają nic wspólnego z nimi, a jednak ...