Gorzkie święta —
"Gorzkie święta", choć formalnie dosyć zgrabne, w istotny sposób nie obnażą ani realnie nie zdezawuują warsztatu hiszpańskiego mistrza kamery.
przeczytaj recenzję
Wielki Łuk —
"Nieznajomy pod Wielkim łukiem" wygląda wprawdzie na opowieść skalkulowaną tylko dla przypomnienia sylwetki wartej wzmianki biograficznej, a mimo to może zostać odczytany w sposób uniwersalny.
przeczytaj recenzję
Baryton —
„Baryton” to znakomite kino gatunkowe, często i niesłusznie lekceważone przez krytykę jako filmowa „pierwszorzędna literatura drugorzędna”.
przeczytaj recenzję
Krzesła —
To produkcja odważna, momentami intrygująca, lecz ostatecznie bardziej interesująca jako eksperyment niż w pełni satysfakcjonująca opowieść.
przeczytaj recenzję
Sprawa Gorgonowej —
Skrzyknięty przed obiektywem prowadzonym przez Janusza Majewskiego kwiat aktorstwa polskiego zrzucił się kolektywnie na film pełen wykonawczych didaskaliów i scen nieomal kultowych.
przeczytaj recenzję
The Palace —
Można odnieść nieodparte wrażenie, iż reżyser, mający swoje porachunki z hipokryzją szwajcarskiej socjety, tym razem zbyt szczodrego napiwku w miejscu filmowej rozpusty nie pozostawił.
przeczytaj recenzję
Obcy —
Ozon zbliżył się na odległość strzału do barykad zastawionych przez francuskiego noblistę, tworząc dzieło inspirujące, dające do myślenia, choć przecież tak egzystencjalnie nieracjonalne.
przeczytaj recenzję
Rooster —
Sprawdzona formuła bez większych niespodzianek, ale Steve Carell i emocjonalna precyzja skutecznie maskują wtórność serialu. Idealny dla fanów "Teda Lasso" czy "Terapii bez trzymanki".
przeczytaj recenzję