Amerykanin Floyd Gambino wychodzi z więzienia. Siedział tam sześć miesięcy za kradzieże samochodów, a teraz w ciągu 48 godzin musi opuścić Kanadę. Ale póki co ma do wykonania obmyślony skok na sklep jubilerski w Montrealu. Wraz ze wspólnikiem włamuje się tam i kradnie klejnoty o wartości pół miliona dolarów. Teraz tylko wystarczy uciec do USA, a będą obaj bezpieczni i bogaci. W tym celu rozdzielają się. Floyd po kraksie samochodowej trafia do motelu niedaleko granicy. Tam poznaje Michelle, żonę szefa motelu Freda. Za wiadomość o miejscu przebywania złodziei klejnotów wyznaczono wysoką nagrodę pieniężną. Fred po telewizyjnej relacji z kradzieży rozpoznaje Floyda. Ale jego piękna żona nie chce zadenuncjować przystojnego Amerykanina. Czy pomoże mu w ucieczce?
Afryka – kontynent, na którym rozegrały się jedne z największych i najbardziej krwawych bitew II Wojny Światowej. Tam właśnie, mając wesprzeć siły brytyjskie, znalazł się pewen amerykański pilot (Doug McClure), który pod wpływem dramatycznych przeżyć zmienił swoje poglądy na temat wojny. Z pozoru prosta misja przerodziła się w prawdziwy sprawdzian lojalności wobec przełożonych, a także własnego kraju i rodaków. Tymczasem opętany żądzą zwycięstwa niemiecki generał także chce udowodnić, na co go stać...
Akcja dzieje się w Wiedniu i okolicach, rozpoczyna się wątkiem miłosnym. Zakochana w sobie dwójka młodych ludzi planuje wspólną przyszłość. Przeszkodą są pieniądze. Heinz - przyszły małżonek - chce uzależnić się finansowo. Postanawia obrabować jeden z największych wiedeńskich banków. Bardzo długo przygotowuje się do napadu. Jego narzeczona nie wie oczywiście o jego planach i myśli, że Heinz zarabia pieniądze w sposób uczciwy. Skok rzeczywiście jest świetnie zaplanowany i mimo interwencji policji całej grupie udaje się zbiec z 3 milionami marek. Teraz wystarczy już tylko podzielić łup.
Dwaj pobożni mnisi, gruby i chudy, Laurel i Hardy w zagubionych w XVII wieku sutannach, chodzą od wsi do wsi, aby głosić boskie słowo. Ale, jakich dziwnych spotkań nie mają! Przede wszystkim ładne dziewczyny, jakby sutanna i halka przyciągały się nawzajem...