Ekranizacja powieści Daniela Defoe. Robinson płynie statkiem, który się rozbija. Jest jedynym ocalałym. Musi dać sobie radę zupełnie sam na bezludnej - jak mu się wydaje - i niezmiernie pięknej wyspie.
Młody adwokat, Kevin Lomax, otrzymuje pracę w ekskluzywnej kancelarii prawniczej w Nowym Jorku. Największa szansa w jego dotychczasowej karierze ma ogromny wpływ na jego życie prywatne.
Kiedy Nowy Jork opanowała epidemia, której zarazki przenosiły karaluchy, w laboratorium genetycznym dr Suzan Tyler wraz z mężem Peterem Mannem stworzyła gatunek insekta, który wydał wojnę śmiercionośnym karakonom. Mutanty zaprojektowano tak, by po wykonaniu swego zadania szybko wymarły. Niestety stało się inaczej. Po trzech latach okazuje się, że nowy gatunek nie zginął, ale przeciwnie- rozwija się, błyskawicznie ewoluując i stając się odrażającym zagrożeniem dla miasta i całej cywilizacji. Ci, którzy powołali go do życia, teraz muszą go powstrzymać.
Policja znajduje w parku poćwiartowane zwłoki młodej prostytutki, Elizabeth Loftus. Nie ma żadnych śladów pozwalających zidentyfikowć sprawcę, jedyną wskazówką jest numer telefonu Jamesa Waltera Waylanda, syna milionera, który Elizabeth miała przy sobie. Policja postanawia przesłuchać Waylanda, używając wykrywacza kłamstw, w nadziei, że to pomoże ustalić sprawcę makabrycznej zbrodni…
Do muzeum w Chicago zostają wysłane dwie skrzynie. Jedna z nich zawiera kamienny posążek z dziwnymi liśćmi a druga jakieś zwierzę. Ładunek ten transportowany jest na statku. Już w chicagowskim porcie przetrzymywane w drugiej skrzyni zwierzę uwalnia się i zabiwszy kilku ludzi ucieka. Kilka dni później w pobliżu muzeum dochodzi do serii brutalnych zabójstw. A ciała przypominają te na statku.
Przed wiekami potężny mag tworzy kryształ, w którym więzi zbierającego ludzkie dusze dżina. Po latach zamknięcia w posągu, opal zostaje odnaleziony, a uwolniony dżin raz jeszcze próbuje przyzwać swoją rasę z otchłani. By mu się to udało wystarczy kilku naiwnych, którzy poproszą go o spełnienie swoich życzeń.
Trzech amerykańskich turystów przybywa do Paryża. Kolejnej nocy jeden z nich poznaje piękną Serafine, w której się zakochuje. Dziewczyna prowadzi go wraz z przyjaciółmi do jednego z nocnych klubów. Wkrótce okazuje się, że Serafine i jej przyjaciele to wilkołaki, a amerykanie mają być ich kolejnym posiłkiem.
Raphael razem ze swą żoną i dwójką dzieci żyją w miasteczku powstałym u stóp wysypiska śmieci. Praktycznie każdy z mieszkańców Morgantown żyje z tego, co znajdzie na wysypisku. Lecz Raphael ma dość takiego żywotu i chciałby zapewnić rodzinie godziwy poziom życia. Wyrusza tedy do miasta, gdzie spotyka dziwnego człowieka, który w zamian za sporą sumę kupuje od niego... życie. Mężczyzna ma siedem dni na pożegnanie się z bliskimi.