Zestawienie najlepszych i najpopularniejszych filmów w których występuje mazury.
Zobacz zwiastuny, oceny, oraz dowiedz się kto reżyserował i jacy aktorzy występowali
w tych filmach.
Serial zabierze widzów w porywającą, komediowo-kryminalną podróż przez świat narkotykowych karteli, gangsterów rządzących więzieniem, skorumpowanych stróży prawa i podziemnego pokera rozgrywanego o miliony. Wartka akcja prowadzi przez mazurskie jeziora, lasy i spokojne w teorii miasteczka. A wszystko zacznie się, gdy dyrektor więzienia zamieni się miejscami z gangsterem z programu ochrony świadków…
We wsi Czukta, która położona jest w malowniczej części Mazur, na Pojezierzu Ełckim, w tak zwanych Mazurach Garbatych, mieszka Wiesław Bołtryk, bohater tego dokumentu. Wiesław jest przykładem artysty - tułacza, dla którego ten kawałek Mazur stał się przybraną ojcowizną. W filmie towarzyszymy z kamerą bohaterowi, jego wędrówkom po wiosce i okolicach.
W mazurskiej scenerii rozgrywa się historia dwóch nierozłącznych przyjaciół - policjantów, którzy po ostentacyjnym odejściu ze służby otwierają pub i przystań nad urokliwym jeziorem w Morągu. Jak się okazuje ich odejście z policji jest częścią misternego planu rozwiązania zagadki kryminalnej dotyczącej miejscowej biznes-woman. Sprawy komplikują się, gdy do pracy w ich pubie zgłasza się młoda dziewczyna - córka jednego z nich, a o której istnieniu nie miał pojęcia.
Niezwykle sprawny, błyskotliwy, pewny siebie. Potrafi znaleźć się w każdej sytuacji, rozwiąże najtrudniejszą kryminalną zagadkę. Nie oprze mu się żadna kobieta. Kto to taki? Porucznik Sławomir Borewicz, pierwszy milicjant PRL-u. Serial o jego przygodach kręcono ponad 10 lat. Za kanwę scenariusza posłużyła popularna seria opowiadań kryminalnych „Ewa wzywa 07” wydawanych przez wydawnictwo Iskry w latach 1968–1989. Łącznie ukazało się 146 tekstów. Intencją pomysłodawców (funkcjonariuszy MO) było przybliżenie w propagandowej formule kulis pracy milicjantów. Nic dziwnego więc, że serial „07 zgłoś się” był postrzegany jako odgórne zamówienie partii mające służyć poprawie wizerunku milicji w społeczeństwie. Twórcy serialu zaprzeczali, podkreślając jednocześnie, że tytułowy bohater nie należy do partii.
Na początku lat siedemdziesiątych, w scenerii polskiego wybrzeża, splatają się losy dwóch takich, co niejeden księżyc ukradli. „Synek” wyszedł z więzienia i za wszelką cenę chce się dobrze w życiu urządzić. Starszy, Eryk, wytrawny hochsztapler, musi się odegrać na kumplu, który go wykiwał w pokerze. Ale do tego jest potrzebna duża kasa. Obaj więc wyruszają w Polskę, siejąc spustoszenie… w portfelach dewizowych turystów. Jeszcze tylko rozprawa z „Gruchą”, czyli finałowy sztos, a potem – żyć nie umierać, trwoniąc łatwo zarobiony szmal. Plan jest przedni tyle, że na każdym planie można się przejechać.
Abel to dwuznaczna postać. Od najmłodszych lat pozbawiony ciepła i radości nie może nawiązać porozumienia w świecie dorosłych. Jego życie całkowicie odmieni wybuch II wojny światowej. Abel trafia do ośrodka szkoleniowego dla członków Hitlerjugend.
Dwójka przyjaciół, Marek (Bohdan Łazuka) i Aleksander (Jacek Fedorowicz), spędzając wakacje na Mazurach, kupują używaną syrenkę. Ponieważ do jej spłaty brakuje im pieniędzy, podejmują pracę akwizytorów u impresario Koszajtisa (Janusz Kłosiński), koncertującego ze spektaklem „Jeździmy z humorkiem”. Jego konkurencję stanowi zespół Żywioły. Kiedy obie ekipy zamieszkują w tym samym hotelu, rozpoczyna się ostra rywalizacja. Następują kolejne próby kompromitacji, podstępy, porwania i wiele komicznych sytuacji.
Trzydziestoletni kompozytor Roman Natorski z braku innych propozycji od dawna pisze muzykę za innych, bardziej znanych niż on, za to mających mniej czasu, kompozytorów. Pewnego dnia spotyka Janka Raczke, kolegę z liceum, który prosi go o przysługę: przewiezienie nowiutkiego mercedesa na Mazury, razem z jego narzeczoną. On sam musi zostać w Warszawie. Roman, początkowo niechętnie, przystaje na propozycję. W czasie pobytu na Mazurach Roman zostaje wplątany w skomplikowaną intrygę kryminalną i – jakby tego było mało – bez pamięci zakochuje się w Annie.
Rozgrywająca się w malowniczej scenerii mazurskich jezior współczesna opowieść o grupie młodych ludzi odbywających szkolenie w bazie ratownictwa wodnego. Podczas kilku letnich miesięcy, pod okiem grona nieco starszych ratowników instruktorów, młodzi szkolą się, aby zostać ratownikami WOPR. W trakcie kursu kandydaci na ratowników nie tylko podnoszą swoje umiejętności techniczne, ale też niosą pomoc wodniakom poszkodowanym w wypadkach. Wątki osobiste i uczuciowe bohaterów przeplatają się na ekranie z wątkami sensacyjnymi, tworząc barwną, żywą fabułę.
Ze wsi Stare Juchy na Mazurach od początku lat 80. wyemigrowało do Islandii, za pracą, 400 osób, czyli połowa całej społeczności. Ci, którzy zostali to w większości reprezentanci starszego pokolenia. Dla nich technologia staje się codziennością – namiastką kontaktu z najbliższymi. Paweł Ziemilski właśnie w technologii znajduje klucz do ciekawej formy filmowej i, za pomocą obrazów rzutowanych z internetowego komunikatora na ściany domów, pokojów, obór i garaży, daje swoim bohaterom szansę na bliższy kontakt z rodziną. Wirtualne postaci bliskich na emigracji nagle zyskują realne rozmiary. Podzielone rodziny bywają u siebie w kuchni, nawzajem malują sobie paznokcie, razem jadają kolacje, grają w piłkę, tańczą, spacerują, a nawet przytulają się – choć żyją tysiące kilometrów od siebie.