Kreskostoria Polski to historia oparta na faktach opowiedziana w zupełnie niezwykły sposób. Jeżeli masz dość nudnych lekcji i podręcznikowych bezemocjonalnych opisów, jeżeli chcesz wiedzieć, kto pierwszy w języku polskim krzyknął "Gdzie jest krzyż?", jeżeli pragniesz odkryć wiele niesamowitych i nieznanych kart z dziejów Polski - musisz zobaczyć Kreskostorię!
To nietypowy film. Trochę dramat, a trochę komedia romantyczna o tym, jak trudno znaleźć tego jedynego.
Mieszkaniec Nowego Jorku, pochodzący z Dominikany 21-letni Elliot (Fabio Costaprado) marzy o tym, żeby zakochać się ze wzajemnością. Spotykają go jednak ciągłe rozczarowania – pierwszy facet, przystojny Meksykanin, okazuje się zajęty, następny po trzech dniach traci zainteresowanie, kolejny, latynoski tancerz go-go, boi się trwałego związku.
Wydaje się, że Elliot pójdzie w ślady swojej matki, która zawsze wiązała się z mężczyznami „nie tymi, co trzeba”. Chłopak nigdy nie poznał swojego ojca, a kłótnie z facetami matki spowodowały, że wyniósł się z domu w wieku 16 lat.
Czy po przejściu przez rozmaite łóżka i po licznych rozczarowaniach uda mu się trafić na księcia z bajki? Odpowiedzi szukajcie w zabawnym i wzruszającym zarazem debiucie twórcy o pseudonimie Terracino, łączącym lekki ton, poważne obserwacje obyczajowe i dowcipne sekwencje animowane.
Sędzia piłki nożne Juarez Gomes da Silva (Eucir de Souza) odnosi zawodowe sukcesy. Jednak wysoko stawia sobie poprzeczkę - marzy o tym, by pewnego dnia sędziować finał najważniejszego wydarzenia w życiu każdego fana futbolu - Mundialu. Jednocześnie skoncentrowany na pracy sędzia da Silva nie potrafi ułożyć sobie życia prywatnego. Skłócony z żoną, próbuje odbudować małżeństwo i relację z synem i jego matką.
Jest to serial o grupie nastolatków, którzy niedawno ukończyli szkołę i mieszkają w małym miasteczku Proper w USA. Zaczynają odkrywać, że są jedynie pionkami w grach, w które grają dorośli z Proper.
Adi i Sid podążają za Simran i Anu do Goa, gdzie dziewczyny odwiedzają psychicznie niestabilnego ojca Anu. Wkrótce dwaj mężczyźni popadają w szereg swawolnych i absurdalnych przygód.
Niezwykły przykład filmowej autobiografii przeradzającej się w wizualną poezję. Film Terence’a Nance’a stanowi dowcipną, a zarazem bolesną analizę stanu zakochania i tego, jak przekłada się on (bądź nie) na zbudowanie długotrwałej relacji z drugim człowiekiem. Używając rozmaitych technik filmowych, w tym kilku rodzajów animacji, Nance snuje na poły eseistyczną refleksję na temat natury ludzkich uczuć. Skłania widza do zadania sobie pytania o granice empatii z postacią ekranową, a także włącza do filmu duże fragmenty dokumentalne, portretując związek erotyczny, który legł u podstaw całego projektu. Podobnie jak kanoniczny "Symbiopsychotaxiplasm: Take One" Williama Greavesa, tak i film Nance’a jest autotematyczną, głęboko polityczną refleksją nad sobą samym - nad możliwością neutralnej reprezentacji, która nie wykrzywiałaby zjawisk, a tylko podawała je do wiadomości.