Wstyd przyznać, ale Jadwigę Barańską znam tylko z "Nocy i dni" i "Hrabiny Cosel". "Noce i dnie" to kompletnie nie moje klimaty i nigdy nie udało mi się obejrzeć tego serialu od deski do deski (może teraz wreszcie się skuszę), ale "Hrabinę Cosel" widziałam kilka razy i Jadwiga Barańska była tam bezbłędna. W ogóle produkcje kostiumowe były chyba najbliższe jej sercu. Szkoda, że po wyjeździe z mężem do Stanów ograniczyła aktywność zawodową.
Wybitna, "Hrabina Cosel" w jej prezentacji to mistrzostwo, a Żabusię to chyba sama Gabriela Zapolska by pochwaliła.