Laurent, fotograf, poszukuje lokalizacji dla swojej powieści fotograficznej. Poznaje Hélène, kobietę z mieszczaństwa, porzuconą przez męża. Mają romans, a Laurent wykorzystuje ją do seksownych zdjęć. Jednak jej mąż, Philippe, dowiaduje się o jej romansie i wynajmuje prywatnego detektywa...
Martial, alfons, zostaje zabity w barze Tonton przez Machina Fatalistę i Noëla Cavalcantiego, dwóch oszustów, którzy mają nadzieję, że wpadnie w ich ręce jego Compagnie Autoroutière du Plaisir, sieć prostytutek prowadzących działalność w przyczepach kempingowych. Panthéra, wdowa po Martialu, restrukturyzuje firmę i zatrudnia cztery młode pracownice, które szkolą dwie jej prawe ręce, Martine i Pauline. Ceny akcji nagle szybują w górę, a Panthera wyjeżdża na wakacje z Boulou, czarnoskórym kelnerem, ale Cavalcanti i Fatalista znajdują dziewczyny i brutalnie je traktują. Sytuacja jest tym poważniejsza, że komisarz Baruche liczy ciosy, nie interweniując. Jednak Panthera bierze sprawy w swoje ręce i dwójka gangsterów kończy bardzo źle, będąc zdana na łaskę tych młodych dam. Japoński przemysłowiec oferuje fortunę na założenie CAP Tokio-Jokohama. Masowe występy gejsz i prostytutek rzucają urok na komisarza Baruche, znanego wariata.
Bogaty były playboy, hrabia Roland, męczy się życiem małżeńskim z magnatką seksualną Barbarą i postanawia wrócić do dawnych zwyczajów. Pozuje jako lokaj i zostaje służącym bogatych i pięknych kobiet, ale pojawia się wiele komplikacji.
W 1975 roku Raymond Renaud, Yves Pollet-Villard, Maurice Gicquel, Maurice Cretton, Jean Coudray, Yvon Masino, Walter Cecchinel – wszyscy przewodnicy profesorowie z ENSA w Chamonix – wyruszyli, korzystając z pomocy Indian Mountaineering Foundation, aby zdobyć dwa szczyty najwyższej góry w Indiach. Po 43 godzinach w ciężarówce, 10 dniach powolnego i trudnego podejścia, z pomocą kóz tragarzy, z powodu braku Szerpów, na lodowcu Nanda Devi rozbito obóz bazowy. Dwie grupy dzielą dwa stoki wschodnie i zachodnie, oddalone od siebie o 3 kilometry: celem jest połączenie obu szczytów grzbietem. Ale w D-Day, wraz z nadejściem monsunu, nadejściem złej pogody, wiatrem i śniegiem, sprawi, że będą musieli się poddać. Podobnie jak francuska wyprawa z 1951 r., podczas której zginęło dwóch alpinistów, Roger Duplat i Gilbert Vigne, którym hołd składają Paul Gendre i Louis Dubosc.