Przybyły do Neapolu, aby pracować w fabrykach rodziny Doumenec, inżynier Stefano Mascardi odkrywa, że niektórzy członkowie rodziny są zamieszani w podejrzane interesy.
Królowi Piecuchowi XII było wiecznie zimno, ponieważ nic nie robił. Pałac cały dymił piecami, a król przykrywał się kilkoma warstwami kołder i koców. Cały dwór zajmował się podtrzymywaniem temperatury, wykarczowano przy tym okoliczne lasy. Kiedy pewnego dnia wysiadły piece, król w panice zaczął biegać po pałacu. Niespodziewanie właśnie w biegu się rozgrzał. A nawet zmienił nazwisko.
Uczennica zostaje wydalona ze szkoły z internatem i przenosi się do domu swojego wuja. Wuj okazuje się lubieżnym starszym człowiekiem z sadystycznymi skłonnościami, który jest wiecznie niezadowolony ze swojej żony.