W 1969 w małej hippisowskiej komunie w Północnej Kalifornii Timothy Bach, samozwańczy guru dokonuje mordu na swoich naśladowcach, a następnie znika bez śladu. Ponad 30 lat później pięcioro nastolatków powraca do tego miejsca, zwanego „Camp Utopia”. Historia się powtarza i rozpoczyna się kolejna masakra.
Po latach ciężkiej pracy w policji w Seattle, detektyw Daniel Pruitt ze swoją żoną Jessicą, w poszukiwaniu spokojniejszego życia postanawiają się przenieść na prowincję. Aby uczcić te przenosiny wybierają się na weekend na camping, w odludne i dzikie miejsce. Na campingu Jessicę napada nieznany osobnik. Kobieta rani go. W wyniku pomyłki David dotkliwie bije pewnego człowieka, wskazanego początkowo przez żonę jako napastnik, ale potem okazuje się że to był ktoś inny. W szpitalu okazuje się że pobitym jest syn lokalnego szeryfa, do którego wcześniej Daniel udał się po pomoc w schwytaniu napastnika.
Pewien piękny poranek dla Tahira (15 lat) i Amine'a (8 lat) wydawał się jeszcze piękniejszy. Chłopcy cieszyli się na myśl o piłkarskim meczu, w trakcie którego ich ojciec miał być sędzią. Tymczasem okazuje się, że ojciec zniknął bez śladu. Nie ma go w domu, nie pojawia się na boisku. Nie ma go w pracy - co więcej, jak twierdzi jego szef, nikt go tam nie widział od dwóch lat!
Tahir i Amine plączą się po mieście w poszukiwaniu ojca. Odwiedzają miejsca, w których miał zwyczaj bywać. Często znajdują schronienie w sali kinowej. Pewnego wieczoru zdaje im się, że rozpoznali swojego ojca na ekranie. Dwaj bracia planują kradzież kopii filmu...
Dris i Yanis chcą zostać prawdziwymi miejskimi zbirami i robią wszystko w tym kierunku. Z czasem stają się ekspertami w swojej dziedzinie. Dołącza do nich Cygan Niglo, syn senegalskich emigrantów Fooued oraz Nina - przepiękna Cyganka, złodziejka i kochanka Drisa. Akcja filmu przenosi się w czasy, kiedy Dris ma 33 lata, spędził kilka lat w więzieniu i teraz chce wyprostować swoje życie. Yanis, dla odmiany, stał się potężnym ulicznym bossem, który ma tylko jedną słabość: potrzebuje Dris. Udaje mu się go w końcu przekupić i nakłonić do wspólnej przestępczości. Niespodziewanie zaczyna się wojna gangów.
Dwaj młodzi ludzie, złapani przez policję za swoje występki, wyruszają z dwójką policjantów na przymusową wycieczkę w góry. Niestety w drodze psuje im się auto a telefony komórkowe nie mają zasięgu. Nie mając innego wyjścia zagłębiają się w las szukać pomocy. W znajdującej się w lesie chatce mężczyźni spotykają starszą kobietę, która strzela do jednego z młodzieńców. Chwilę później rannemu pomaga inna staruszka mieszkająca nieopodal pechowej chatki. Jedna z dziewczyn opowiada im historię o klaunie Killjoyu, który przybywa na ziemię wykorzystując ludzką krew. Mimo niebezpieczeństw jakie niesie morderca, dziewczyna odprawia rytuał i sprowadza Killjoya do świata ludzi.
Czterej Afrykanie: uchodźca polityczny z Kongo, ghański fotograf i jego przyjaciółka, jak również Sir Francis - przywódca grupy, chcą wyjechać do Europy, aby tam zarobić na lepsze życie. Po długiej, wyczerpującej i obfitującej w niebezpieczeństwa podróży docierają do Berlina, nie wiedzą tylko jaki los ich tu czeka.
Książę (Alvarez), pozbawiony skrupułów młodzieniec, żądny jedynie rozkoszy i uciech życia uwodzi Gildę (Mula), przepiękną córkę swego błazna Rigoletta (Serville). Pałający żądzą zemsty za utraconą cześć swojej córki ojciec wynajmuje Sparafucilla, znanego zabójcę, by ten pomścił honor jego rodziny.
Małomiasteczkowy policjant Ma Shan budzi się pewnego ranka i odkrywa, że zniknęła jego broń. Rozpoczyna poszukiwania, w trakcie których zostaje zabita dziewczyna, którą kocha. Okazuje się, że ginie ona od kuli z jego pistoletu.