Filmy 2012

Przeszukaj katalog
Kseniya wysyła syna do przebywającego w Osetii ojca, by wyjechać z nowym chłopakiem na wczasy. Kilka dni później wojska gruzińskie atakują Osetię, rozpoczynając krwawą wojnę. Zrozpaczona matka wyrusza więc do ogarniętego wojną kraju by uratować dziecko.
Edyta (Katarzyna Herman) zmuszona jest zacząć życie od początku. Ucieka od rodziny i bez grosza przy duszy wyjeżdża do Warszawy. Przez internet umawia się z mężczyznami, odwiedza ich w domach, a potem usypia niedoszłych kochanków środkami nasennymi. Tym sposobem ma przez resztę nocy gdzie spać i co jeść. Kolejnym źródłem „utrzymania” ma być trzydziestokilkuletni Paweł. Jest w nim jednak coś, co sprawia, że Edyta nie jest w stanie podać mu tabletki na sen. Spędzają ze sobą trochę czasu, poznają się. Mężczyzna zaczyna Edytę coraz bardziej fascynować.
W Przystani Elfów trwają przygotowania do zimy. Jak o każdej porze roku wróżki mają masę pracy. Jest jednak coś co rozprasza uwagę Dzwoneczka... Ukochane przez wszystkie dziewczynki wróżki wracają do kin w 3D!


Beth (Vinessa Shaw) i Francis (Ebon Moss-Bachrach) są świeżo upieczonym małżeństwem. W ramach podróży poślubnej udają się na egzotyczną wyspę, gdzie pragną spędzić cudowne chwile. Beth jest w ciąży i ma zamiar cieszyć się ostatnimi wakacjami przed urodzeniem dziecka. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że na wyspie znajdują się same dzieci, a dorośli gdzieś przepadli. Młodzi nie podejrzewają, że pozornie wspaniałe wakacje stają się zapowiedzią horroru....
Tajemniczy cudzoziemiec w dramatycznych okolicznościach trafia do Austrii, a potem przemierza ją, próbując za wszelką cenę dostać się do Hiszpanii. Rudowłosa konserwatorka zabytków, która dorabia malując ikony, ma już dosyć najść swojego byłego męża, policjanta. Ten zaś szuka odpowiednich słów, by ją odzyskać, a jednocześnie śledzi kilkoro ludzi. Jest jeszcze operator dźwigu, który za pomocą hazardu próbuje podreperować swoją katastrofalną sytuację materialną... Wszyscy ci ludzie mają swoje sekrety i wszyscy poszukują szczęścia. Ale ono też ma swoją cenę.
Lucien i Regina, bohaterowie filmu, to amerykańskie małżeństwo z kilkuletnim stażem. Ich rytm życia wyznaczają pory roku i czas, kiedy w lasach New Jersey zbierają dzikie i nietypowe grzyby. Sposób zarobkowania (leśne wiktuały sprzedają do eleganckich nowojorskich restauracji), stał się tym samym sposobem na życie, wyznaczając rytm każdego dnia. Sezonowość ich pracy łączy się jednak z brakiem stabilności finansowej i brakiem poczucia bezpieczeństwa. Regina, chcąc zmienić zaistniałą sytuację, zatrudnia się w eleganckiej modnej restauracji jako pomocnik kucharza. Lucien nie chce jednak zmieniać poniekąd beztroskiego swojego antysystemowego stylu życia, pozbawionego większej odpowiedzialności i proponuje żonie, aby opuścili swoje mieszkanie i spróbowali żyć na stałe na łonie natury, w drodze, blisko lasów, całkowicie poświęcając się zbieraniu grzybów i innych darów natury. Ich odmienne pragnienia i oczekiwania od życia wystawiają małżeństwo na twardą próbę. Czy wyjdą z niej zwycięsko?
Nocny połów ryb u wybrzeży Nowej Anglii. W różnych punktach trawlera, który zabiera nas na tę wyprawę, poumieszczano małe kamery. Mogłoby się wydawać, że zapisany w nich obraz będzie doskonale realistyczny, jednak takiego dokumentu jak ten jeszcze w kinie nie było. Granica pomiędzy nami a tym, co na ekranie, przestaje istnieć - znajdujemy się w środku. To doświadczenie jest niesamowicie intensywne, drażni wszystkie zmysły. Obrazy iskrzą kolorami: żółte kurtki rybaków, niebieskie rękawice, jakby czerwieńsza niż zwykle czerwień krwi ryb. Nawet szarość ma w tym filmie wiele odcieni. Świat zanurzony w feerii barw pulsuje gorączkowym rytmem. Wciąga nas miarowe kołysanie się łodzi, po której dnie bez końca turlają się odcięte głowy ryb. Nad nimi w takim samym kołysaniu zawisły mewy, co chwila walczące między sobą o resztki z połowu. Hipnotyczną powtarzalność przerywa pojawienie się kolejnej sieci, pełnej srebrnych ryb. I znowu huk wody, krzyk mew, terkotanie trawlera; genialna kompozycja obrazów i dźwięków. Groźny i piękny zarazem jest to świat, jak z powieści Melville'a. Słusznie przychodzi nam na myśl Moby Dick - pływamy przecież po jego wodach.
Filmowy Kaspar Hauser, ubrany w dres i słuchawki, pojawia się na prawie bezludnej plaży na wyspie "X" nad morzem "Y" w roku "0". Szeryf (w tej roli Vincent Gallo), który jest jednocześnie DJ-em, rozpoznaje w nim Mesjasza. Księżna, władająca niewielką społecznością, czuje się zagrożona przez blond chłopca i wysyła przeciw niemu kryminalistę, wielkiego fana disco, o znamiennym imieniu The Pusher (w tej roli także Vincent Gallo) aby rozwiązał problem Kaspara.

Go On

6,6
Ryan King (Matthew Perry) prowadzi talk-show w radiu na tematy sportowe. Jednak od miesiąca przebywa na zwolnieniu po tym, jak w wypadku zmarła jego żona. Szef Ryana postanawia go wysłać na terapię grupową dla osób, które straciły bliską osobę. Spiker radiowy chcąc wrócić do pracy, musi uczęszczać na, jak sam uważa, niepotrzebne spotkania grupy wsparcia.
Nieśmiały Gulli należy do zwartej załogi sześciu rybaków, pracujących na kutrze rybackim. Mieszka na skalistej wyspie Westmann u południowych wybrzeży Islandii. Mężczyzna, podobnie jak jego koledzy, spędza czas na piciu i bijatykach przerywanych wyprawami na ryby. Dobrze zahartowany w ciężkich warunkach nie podejrzewa, że jeden ze zwykłych rejsów przerodzi się w tragedię. Sieci, którymi rybacy zgarniają połów zaczepiają o skały i powodują zatonięcie statku. Rybacy, bez kamizelek, wpadają do lodowatej wody. Niektórzy giną od razu, inni jak Gulli i jego przyjaciel Palli próbują utrzymać się na powierzchni. Wiedzą, że mają niewiele ponad 30 minut, by nie zamarznąć. Spodziewana pomoc jednak nie nadchodzi a walczący o życie Palli powoli pogrąża się w oceanie. Gulli podejmuje dramatyczną decyzję przepłynięcia sześciu kilometrów do najbliższego brzegu. W drodze towarzyszą mu już tylko ptaki i to z nimi prowadzi wzruszający monolog – wspomina swoją młodość, przeżyty wybuch wulkanu, przeprowadza rachunek sumienia... Jednak majaczący w oddali stromy klif nie da mu wytchnienia. Gulliemu po sześciu godzinach opływania lądu udaje się w końcu wyjść na brzeg usiany ostrą jak szkło lawą. Poraniony, z temperaturą ciała poniżej wszelkich norm trafia w końcu w ręce lekarzy, którzy uznają jego ocalenie za cud. Dochodząc do zdrowia, musi zmierzyć się z poczuciem winy jedynego ocalałego...
Słowa kluczowe

Proszę czekać…