Filmy animacja artystyczna

Przeszukaj katalog

Zestawienie najlepszych i najpopularniejszych filmów w których występuje animacja artystyczna. Zobacz zwiastuny, oceny, oraz dowiedz się kto reżyserował i jacy aktorzy występowali w tych filmach.

Tango

7,8
W pokoju pojawiają się kolejne postaci, które w nieskończoność powtarzają różne czynności, ale nigdy się nie zderzają.

Take Five

6,5
Eksperymentalny film przedstawiający podwójnie naświetlone twarze i sylwetki, ściśle zsynchronizowane z utworem jazzowym Dave'a Brubecka.
Ilustracja koncertu zespołu jazzowego, gdzie na ekranie widać pulsujące fragmenty kolorów, które tańczą w rytm różnych instrumentów.


Krótkometrażówka przedstawiająca cykl zdjęć Zbigniewa Rybczyńskiego z muzyką Kazimierza Serockiego w tle.
Poruszający się z ogromną prędkością potwór pożera wszystko, co spotka na swojej drodze: ludzi, zwierzęta, samochody, budynki.
Dwaj serdeczni przyjaciele, żółw i ślimak zakładają się o to, który z nich ma piękniejszą skorupkę. Ponieważ urody nie da się zmierzyć postanawiają rozstrzygnąć spór wyścigiem. Choć stawką jest jedynie główka sałaty obaj stają się coraz bardziej zacięci, co ostatecznie doprowadza ich do zguby...
O Słodkie rytmy zadbał w tym filmie Krzysztof Penderecki. Nic więc dziwnego, że muzyka jest tu bohaterem równie ważnym, co pszczoły, na których w pierwszej kolejności skupia się etiuda. Nasączony ciepłymi kolorami film Kazimierza Urbańskiego z 1965 roku wchodzi w niezwykły świat pszczół, chwilami lepki jak miód, ospały, chwilami bardzo dynamiczny, agresywny, niebezpieczny. Zrealizowany przy użyciu różnych technik krótki metraż sprawia, że przez chwilę możemy nawet popatrzeć na świat oczyma pszczoły. Owady Urbańskiego zmieniają się tymczasem w niespokojne, wirujące plamy.
W deszczową noc mężczyzna spowiada się księdzu ze swojej zbrodni, która swój początek miała w miłosnym trójkącie.
Próba przedstawienia zwyczajnego epizodu z życia człowieka w różnych ujęciach i z różnych punktów widzenia. Ekran podzielony jest na dziewięć kadrów (3x3). Wykorzystano dziewięć statycznych ujęć, z czego jedną kamerę umieszczono w jadącym autobusie. Bohaterowie zmieniają kadry, jakby wchodzili w różne przestrzenie jednej sceny. Dźwięk podąża za głównym bohaterem przemieszczającym się między kadrami.
Zgodnie z tym, co sugeruje tytuł film Juliana Antonisza to oryginalna interpretacja pierwszej księgi „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Jak można się spodziewać po dziesięciominutowej noncamerowej formie, stanowi ona raczej pewnego rodzaju impresję obrazów i wycinek historii, niż klasyczną opowieść o ostatnim zajeździe na Litwie… Na taśmie filmowej pojawiają się znane Mickiewiczowskie postaci i sceny w sielsko-anielskiej atmosferze, ale zdecydowanie nie stylistyce. W tle słyszymy znane wersy trzynastozgłoskowca czytanego przez dziecięcego narratora. „Pan Tadeusz” w wersji Antonisza pokazuje uczniom, że lektury szkolne można odczytywać na zupełnie nowe sposoby, a fanom i wielbicielom animacji dostarcza ciekawych przeżyć wizualnych.

Słowa kluczowe