„Lourdes, Francja 1858 – uzdrawiająca woda płynie z groty niosąc nowinę i obietnicę” – taką informację mogą znaleźć w Internecie potencjalni goście Lourdes, jednego z głównych miejsc pielgrzymek katolików. Film Jessiki Hausner to próba zbadania fenomenu tego sanktuarium, pełnego ludzi rozpaczliwie pragnących cudu. Wśród nich jest Christine, która tylko udaje pobożność, żeby zabierano ją na kościelne wycieczki. Jak szczerze przyznaje, nie ma wielu okazji do podróżowania będąc przykuta do wózka inwalidzkiego. Być może właśnie jej przytrafi się cud? Obraz bohaterki balansuje między krytycznym studium religijności i historią odkupienia.
Akcja filmu Bertranda Bonello koncentruje się na 10 latach z bogatej biografii Francuza, obejmując okres od 1965 do 1976 roku. To czas jego największych sukcesów w karierze, a jednocześnie czas największych porażek w życiu osobistym.
Vincent (Karim Leklou) musi umrzeć, choć nikt za bardzo nie wie dlaczego. Jeszcze przed chwilą był wcieleniem przeciętności – pracował w korporacji, umawiał się na randki z Tindera, mieszkał w normalnym mieszkaniu i chodził na piwo z kumplami. Pewnego dnia zostaje jednak zaatakowany w pracy przez stażystę, który po całym zajściu nie jest w stanie powiedzieć nic o swojej motywacji. Kolejnego dnia Vincenta próbuje zabić ktoś inny. A kolejnego inny. Główny bohater postanawia w końcu zaszyć się na wsi i sprawdzić, dlaczego nagle stał się wrogiem publicznym numer jeden.
Akcja filmu rozgrywa się w Los Angeles pod koniec lat 30. Bohater zostaje wynajęty do odnalezienia byłego kochanka dziedziczki i córki znanej gwiazdy filmowej. Zniknięcie ujawnia sieć kłamstw, a wkrótce Marlowe zostaje wciągnięty w śmiertelnie niebezpieczne śledztwo, w którym wszyscy zaangażowani mają coś do ukrycia. Wszystkie te sekrety Marlowe jest zdecydowany wydobyć na światło dzienne.
Stworzyć młodzieżowy klub. Miejsce, w którym można się uczyć, wymieniać poglądy, otwarcie mówić o tym, co się myśli, bawić się, tańczyć. Czy to grzech? Na irlandzkiej prowincji lat dwudziestych ubiegłego wieku, nikt by się na coś takiego nie odważył. Nikt, poza Jimmym Graltonem.
Mieszkający w Paryżu Lea i Adrian są typowymi nastolatkami – nieco zagubieni, zbuntowani, nierozłączni ze swoimi tabletami i smartfonami. Gdy okazuje się, że małżeństwo ich rodziców wisi na włosku, zostają wysłani z młodszym braciszkiem na południe Francji, do dziadka, którego nie wiedzieli od lat. Paul (Jean Reno) okazuje się dziarskim, choć nieco zrzędliwym starszym panem. Dziadek zafunduje wnukom-mieszczuchom twardą lekcję życia, organizując im niezwykłe wakacje, których nigdy nie zapomną.
Koniec lat 70. Oszust Eddy (Benoît Poelvoorde) wychodzi z więzienia po odsiadce za drobne przestępstwa. Na zewnątrz czeka na niego stary kumpel Osman (Roschdy Zem). Pozwala, by Eddy zatrzymał się u niego, a w zamian zaopiekował się jego 7-letnią córką Samirą, której matka przebywa w szpitalu. Zbliża się Boże Narodzenie. Eddy, chcąc pomóc przyjacielowi, zdobyć pieniądze na leczenie żony i przywrócić dziewczynce matkę, wpada na szalony pomysł. Zainspirowany telewizyjną informacją o śmierci Charliego Chaplina oraz niewyobrażalnym majątku, jaki pozostawił po sobie, postanawia wykraść trumnę z ciałem aktora i zażądać okupu od jego rodziny.
Mieszkający w Alpach odważny chłopiec imieniem Sebastian oraz jego wielki, przyjazny pies Bella przeżywają różne przygody, poszukując dawno zaginionej matki chłopca.
Yoav (Tom Mercier) przybywa do Paryża z Izraela. Widzimy go w biegu, kiedy dostaje się do jednego z mieszkań. Podczas kąpieli ktoś kradnie jego ubranie. W wychłodzonym pokoju zmarznięty mężczyzna traci przytomność. Z pomocą przychodzi mu dwoje sąsiadów - Emile (Quentin Dolmaire) i Caroline (Louise Chevillotte), którzy się z nim zaprzyjaźniają, czerpią z niego inspirację i jednocześnie stają się dla niego wsparciem w poszukiwaniu drogi. Razem tworzą przedziwny trójkąt współzależności i nieustającej erotycznej fascynacji.