Święta Bożego Narodzenia to magiczny okres roku, który znacząco może wypłynąć i zmienić nasze życie. Przekonał się o tym Robert Layton (Rob Lowe), który dla sukcesów finansowych zaniedbał swoją rodzinę - żonę Kate i ich dwunastoletnią córeczkę Lily. Pochłonięty pracą w ostatniej chwili przypomina sobie o świątecznych prezentach. W poszukiwaniu niespodzianek dla żony i córki, Rob spotyka ośmioletniego Nathana. Chłopczyk również szuka prezentu dla ukochanej mamy. Spotkanie to jest dla Roba niezwykłą lekcją o życiu i miłości.
Ola i Olo od zawsze mają w życiu pod górkę i pod …dziurkę. Co z tego, że należą do uroczego gatunku Flumaków, którym zachwycił się sam Karol Darwin, skoro jest to gatunek na wylot zagrożony. Flumaki to takie okrągłe istoty z prześwitem w środku, co upodabnia je bardzo do donatów. Są zresztą nie mniej słodkie. Niestety los rzadko uśmiecha się do Oli i Ola, którzy nawet przez własnych ziomali uważani są za nieogarniętych i fajtłapowatych. Ale fortuna kołem się toczy! Tuż przed katastrofą, która na zawsze ma zmieść z powierzchni Ziemi całe plemię Flumaków, Ola i Olo wyruszają w podróż w czasie, dzięki której być może uda im się odwrócić bieg historii. Przyszłość, do której trafią okaże się jeszcze bardziej zakręcona niż ich ojczysty rok 1885, ale powrót do przeszłości to na razie mission impossible. W towarzystwie nieletniego dinozaura, szczeniaka Czarusia i kilku innych oryginałów, Ola i Olo muszą rzucić się w wir przygody, by odnaleźć zaginionego naukowca, który podobno wie jak to wszystko odkręcić.
Film jest tajemniczą opowieścią reżysera (Guy Maddin) o jego własnym mieście Winnipeg. Filmowiec zagląda w każdą najmniejszą uliczkę i tworzy unikalny portret miasta, które osobiście zna od podszewki.
Żołnierz Franklin Bean po powrocie z pogrzebu ojca, nie potrafi na nowo odnaleźć się w roli żołnierza i w efekcie swoich zachowań ląduje w wojskowym więzieniu.
Dylematy moralne dotyczące tworzenia ludzkiego życia wbrew siłom natury to motyw, który już od czasów „Frankensteina” regularnie przewija się w historiach science-fiction. Ten biopunkowy serial kontynuuje tę fascynującą tradycję. W środku XXI wieku, gdy niespodziewany zbieg wypadków ujawnia, jak bardzo jej życie jest w tajemniczy sposób związane z życiem innych ludzi, młoda kobieta imieniem Lucy (Krysten Ritter) postanawia rozwikłać zagadkę swojego pochodzenia. Szybko przekonuje się jednak, że jej poszukiwania wiodą w fizycznie – i psychologicznie – niebezpieczne rejony; do świata, gdzie nauka, miłość i zdrada wchodzą w brutalny konflikt.
Chris (Grant Gustin) jest bystry i pogodny. Ma też wielu przyjaciół. Pewnego dnia w jego szkole pojawia się nowa uczennica Vanessa (Jessica Lowndes). Dziewczyna od początku stara się ze wszystkich sił rozkochać w sobie chłopaka. Jest zaborcza i chce mieć go tylko dla siebie. Matka Chrisa (Annabeth Gish) zaczyna się niepokoić. Jest pewna, że nastolatka skrywa w sobie mroczną tajemnicę. Bezskutecznie stara się przekonać syna, żeby zakończył ten destrukcyjny związek.
Niedojrzały kanadyjczyk William (Gethin Anthony) przyjeżdża, wraz z najlepszym przyjacielem i jego dziewczyną, do Kopenhagi, by odnaleźć swego dziadka i przekazać mu list od swego zmarłego ojca. Z pomocą przychodzi mu młoda dunka, Effy (Frederikke Dahl Hansen), z którą William wyrusza w poszukiwanie swego przodka. Żywiołowość dziewczyny, a także jej mądrość, są mieszanka, której nie potrafi się oprzeć kanadyjczyk.