Komedia 2002

Przeszukaj katalog
Dziwak, mający obsesje na punkcie Mozarta, śledzi tancerza w czasie jego prób do spektaklu.
Pełna zabawnych nieporozumień komedia Pierre'a Marivaux w reżyserii Gustawa Holoubka. Znakomita ilustracja pojęcia, które od nazwiska francuskiego pisarza otrzymało nazwę „marivaudage” – na oznaczenie misternego spiętrzenia intryg, przebieranek, nieporozumień i miłosnych perypetii, nieodmiennie znajdujących pomyślne rozwiązanie w finale, wyrażonych nie wprost, lekko i dowcipnie, często z subtelną ironią. Romansowe i romantyczne przygody pani i służącej oraz przybywającego z wizytą kawalera i jego lokaja, rozgrywające się w stylowych wnętrzach i kostiumach z epoki, dały współczesnym aktorom wspaniałą okazję do zabawy nadto wyszukanym sposobem bycia i wysławiania się bohaterów. Uroda i dobra prezencja całkiem w małżeństwie – zdaniem panienki – „zbędne powaby”, służącej wydają się „zupełnie niezbędne”... Rozważanie przymiotów i przywar ewentualnych kandydatów na męża bez reszty pochłania śliczną Sylwię i jej rezolutną pokojówkę Lizettę. Tymczasem ojciec panienki przybiega z wiadomością, że wkrótce przybędzie jej narzeczony. Zapobiegliwy Orgon już dawno zaplanował to małżeństwo z ojcem Doranta, nie chce jednak zobowiązywać córki do posłuszeństwa. Sylwia zamierza poddać starającego się o jej rękę osobliwej próbie. Zamienia się rolami z pokojówką. Nie wie, że na podobny pomysł wcześniej wpadł Dorant, o czym jego ojciec listownie uprzedził przyjaciela. Znając tajemnicę i córki, i przyszłego zięcia, Orgon spodziewa się przedniej zabawy.


„Lepiej umrzeć niż pracować” to rodowe zawołanie arystokratycznej rodziny francuskiej, od trzydziestu pokoleń hołdującej tej zasadzie. Dziadek, koneser sztuki kulinarnej, nieco zwariowana Matka i jej jedyny syn, ostatni potomek rodu, mieszkają gdzieś pod Paryżem, wśród pamiątek dokumentujących minioną świetność nazwiska i ważne momenty z dziejów Francji, niemniej sztuka jest z gruntu polska i współczesna. Zrealizowana w naturalnych wnętrzach komedia Michała Komara wykorzystuje przede wszystkim komizm słowny i sytuacyjny. To trochę czarna komedia – gatunek, w którym Janusz Majewski czuje się znakomicie. Ten wybitny reżyser zrealizował dla Teatru Telewizji kilka przedstawień w klimacie czarnego humoru, by wymienić chociażby „Upiora w kuchni”.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…