Na początku lat dziewięćdziesiątych, rosyjski okręt podwodny "Słowianka" cumuje w macierzystym porcie w Siewierogorsku. Pewnego dnia po raz kolejny wypływa w morze, tym razem na planowe ćwiczenia bojowe. Dowódca statku ogłasza postawione zadanie: zniszczyć atakiem torpedowym umownego przeciwnika, uciec przed pościgiem i zginąć z pola widzenia. Nikt w centrum szkoleniowym nie wie, w jaką stronę będzie poruszać się łódź. I nikt również nie przypuszcza, że zdarzy się nieszczęście: fale od eksplozji uaktywnią znajdującą się w miejscu manewrów minę z czasów drugiej wojny światowej, która, wynurzywszy się spod grubej warstwy mułu, powoli wyruszy na spotkanie ze "Słowianką"...
6-letni Wania mieszka w zniszczonym domu dziecka gdzieś na rosyjskiej prowincji. Pewnego dnia do ośrodka, wraz z Madame, która żyje z pośrednictwa przy adopcjach, przyjeżdża włoskie małżeństwo. Spośród wielu dzieci wybierają Wanię - chłopca o ogromnych niebieskich oczach i złotych włosach. Czeka na niego szczęśliwe i bogate życie na słonecznym południu Europy. Mieszkańcy domu dziecka zaczynają nazywać go "Italianiec".
Na imię miała Alisa i mieszkała nad morzem. Jej życie było całkiem zwyczajne. Marzyła o balecie, śpiewała w dziecięcym chórze i chodziła do szkoły specjalnej. Kiedy miała 6 lat przestała mówić. Kiedy miała 17 przeprowadziła się do Moskwy, a kiedy miała 18 poznała jego... i zniknęła. W wielkich miastach takie rzeczy zdarzają się cały czas.
Młoda imigrantka z Kirgizji, Ajka, nielegalnie przebywa w Moskwie. Od razu po urodzeniu niechcianego dziecka ucieka z porodówki, pozostawiając synka w szpitalu. Nie ma w Moskwie ani domu, ani przyjaciół czy bliskich; nie ma pieniędzy, nie ma pracy. Jedyne, co posiada to silny instynkt przetrwania.
W tym animowanym serialu dla dzieci znane bajki w wersji Maszy nabierają nieoczekiwanie zabawnego charakteru, bo dziewczynka lubi odrobinę pomieszać szczegóły.
Luba, piękna, wyrafinowana śpiewaczka operowa bierze kilka dni urlopu, żeby odwiedzić wraz z synem swoje rodzinne miasto Juriew. Wyjechała z Rosji wiele lat wcześniej, żeby rozwijać międzynarodową karierę. Jej syn, który jeździ z nią po całym świecie, wyrzuca jej, że poświęca mu za mało uwagi. Kiedy docierają do Juriewa, nie spotykają się z miłym przyjęciem - jakby czas zatrzymał się tam kilkadziesiąt lat temu. W pewnej chwili syn Luby znika…
Ania Morozowa, wychowanka domu dziecka, kończy z wyróżnieniem studia i podejmuje pracę na uczelni. Dima, kolega z domu dziecka, trudni się dilerką narkotyków, a z Ani zrobił nieświadomą niczego paserkę. Sytuacja robi się groźna, kiedy dziewczyną zaczyna interesować się milicja. Ani udaje się wprawdzie wymknąć z jej rąk, ale musi ukrywać się i zacząć żyć z dnia na dzień. Tak trafia do schroniska dla bezdomnych. Tutaj poznaje trzynastolatkę Krystynę, która pomaga jej w ucieczce. Ale coś za coś. Krystyna chce się dostać do babci w Kazachstanie, a w takiej podróży przez całą Rosję może jej pomóc tylko Ania. Dziewczyna nie ma ochoty na szaloną eskapadę i próbuje pozbyć się nastolatki. Okoliczności sprawiają jednak, że wciąż do siebie wracają i chcąc nie chcąc kontynuują podróż.
Świat nie funkcjonuje tak, jak powinien. Światem zawładnęły moce zła. Jest przepełniony kłamstwem, fałszem i obłudą. Zbezczeszczono wszelkie cnoty, a wiarę utracono. Główny bohater, nastoletni Wieniamin, uważa, że wie wszystko o moralności. Wie, co jest dobre, a co złe; wie, jak powinno się przestrzegać zasad i przed kim należy je chronić. Zachowanie Wieniamina wystawia jego otoczenie na poważną próbę. Jasnooki młodzieniec, dotychczas onieśmielony nawet w kontaktach z rówieśniczkami, w mgnieniu oka zmienia się we współczesnego Tartuffe'a, zdolnego zmusić tłum do nazywania czarnego białym. Jedyną osobą która usiłuje uratować głównego bohatera, jest nauczycielka biologii, Jelena Lwowna. W rezultacie to ona sama, jak każdy przyzwoity człowiek rzucający wyzwanie fanatyzmowi, będzie potrzebować pomocy.