Miłośnicy komiksów, Clive oraz Graeme, wybierają się na festiwal Comic-Con. Podczas podróży spotykają kosmitę Paula, któremu postanawiają pomóc dostać się na ojczystą planetę.
Szeryf Owens wiedzie spokojny żywot stróża prawa w małej mieścinie Sommerton Junction na granicy z Meksykiem. Nikt tutaj nie zna jego przeszłości, choć każdy się domyśla, że kryje ona jakieś mroczne tajemnice. To miasteczko jest dla niego schronieniem przed wszystkimi kłopotami tego świata. Ale do czasu… Kilkaset mil od Sommerton Junction, jeden z najbardziej niebezpiecznych bossów narkotykowych Frank Martinez zostaje odbity z rąk FBI i w specjalnie przygotowanym super samochodzie rusza w stronę meksykańskiej granicy. Siły specjalne całego stanu zostają postawione na nogi, ale na nic zdają się blokady dróg, śmigłowce i najnowocześniejszy sprzęt… Martinez bezlitośnie rozprawia się z każdym kto usiłuje go zatrzymać. Ostatnią miejscowością na jego drodze ku wolności jest Sommerton Junction, a tam czeka go niespodzianka… szeryf Owens nie lubi kłopotów, ale jeszcze bardziej nie znosi handlarzy narkotyków.
Za wypadek pod wpływem alkoholu Russell Baze trafia do więzienia. Po wyjściu okazuje się, że ukochana zostawiła go a brat popadł w długi, które próbuje spłacić walcząc w nielegalnych walkach. Gdy w trakcie jednego z takich wypadów Rodney zostaje zabity, Russell postanawia wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.
Niegdyś kwitnąca siedziba giganta farmaceutycznego Umbrella Corporation w Raccoon City to teraz umierające miasto na Środkowym Zachodzie. Exodus firmy sprawił, że miasto stało się pustkowiem... z wielkim złem czającym się pod powierzchnią. Kiedy to zło zostaje uwolnione, mieszkańcy miasta zostają przemienieni, a niewielka grupa ocalałych musi współpracować, aby odkryć prawdę o Umbrelli i przetrwać noc.
Chopper przeraża, a jednocześnie fascynuje: z jednej strony z lękiem i wstrętem oglądamy koszmarne czyny, jakich dopuszczał się, z drugiej zaś po cichu solidaryzujemy się z nim i zaczynamy darzyć go... sympatią. Zaczynamy patrzeć oczami Choppera, przyjmujemy jego logikę, zaczyna nam się wreszcie jawić jako współczesny Robin Hood, wymierzający sprawiedliwość tam, gdzie prawo zawodzi. Jego kodeks jest bardzo prosty: krew za krew, śmierć za śmierć.
Last Days w reżyserii Gusa Van Santa to próba rekonstrukcji zdarzeń towarzyszących ostatnim dniom życia Kurta Cobaina, legendarnego lidera grupy Nirvana. Próba, gdyż rzekomo samobójcza śmierć "Duchowego Przywódcy Pokolenia X" nadal pozostaje enigmą. Bohater filmu, Blake (Michael Pitt) jest wybitnie uzdolnionym i równie wybitnie kontrowersyjnym muzykiem, którego pasja tworzenia zawiodła w mroczny kąt samotności. Obowiązki dnia codziennego kradną mu oddech, a przyjaźń staje się drogą przez męki. Razem z Blakiem spędzamy długie, czarne godziny w domku pośród lasu.
Grupa znajomych spędza wakacje w Meksyku. Pod koniec pobytu poznają Mathiasa (Joe Anderson), który oferuje grupie wycieczkę do stanowiska archeologicznego, przy którym pracuje jego brat. Przyjaciele zgadzają się i następnego dnia udają się wspólnie wgłąb dżungli do piramidy Majów. Na miejscu zastają samochód bez kluczyków, wrogo nastawionych tubylców oraz puste namioty. Okazuje się jednak, że to nie ludzie są tu największym zagrożeniem...
Spokojne życie członków odizolowanej od reszty społeczeństwa rodziny zostaje zakłócone przez przerażającą bestię, która wystawia na próbę łączące ich więzi.