Bogata kobieta z Nowego Jorku, zakochuje się i wychodzi za mąż za kowboja mieszkającego na zachodzie kraju. Jej ojciec nie mogąc pogodzić się z tym, że jego córka jest żoną kowboja, wydziedzicza ją i próbuje nakłonić do powrotu. Kobieta w końcu się zgadza i wraca do rodziny na wschód. Po jakimś czasie jednak zmienia zdanie i postanawia odzyskać męża...
Różnorodne ptactwo porusza się w takt popularnych, tanecznych fragmentów muzyki klasycznej, każde zgodnie ze swoim gatunkiem – pływając (łabędzie), dostojnie krocząc i prezentując swoje piękne upierzenie (paw), biegając za pożywieniem wzdłuż pnia drzewa (dzięcioł), względnie tworząc ospały, stacjonarny chórek (ptaki nocne, sowy, które przedwcześnie zbudzono ze snu). Ptaki spędzają mile dzień, tańcząc i śpiewając, do czego przygrywają im lirogony na swoich osobliwie wygiętych ogonach w kształcie harf. Gąsienica, niedoszły obiad dzięcioła, unika jego dziobu, za to trafia na podwórko między ptactwo domowe, gdzie staje się obiektem polowania stadka piskląt pod przewodnictwem matki, kwoki. Kurczęta zajęte ściganiem sprytnie wymykającego się robaka, nie zauważają nadciągającego niebezpieczeństwa – krążącego nad ich głowami jastrzębia chwytającego w szpony jedno z tych piskląt, które nie zdążyły się przed nim ukryć. Mniejsze lotne ptaki formują szwadron i ruszają na ratunek nieostrożnemu kurczakowi. Po zaciętej walce jastrząb w końcu opada z sił i… z piór i wypuszcza pisklę, które trafia z powrotem na podwórko, przerywając donośny lament opłakujących go kur. Ocalenie pisklęcia zostaje uczczone wspólnym tańcem ptaków leśnych i domowych.
Kobieta oskarżona o zbrodnię ucieka do innego kraju i pod przybranym nazwiskiem odnosi sukces towarzyski, jednak mroczna tajemnica powraca, by zniszczyć jej szansę na szczęście u boku mężczyzny, który pomógł jej odmienić los.