Nieśmiały syn aktorki komedii teatralnych, stara się odnaleźć i osiągnąć równowagę pomiędzy wymagającym życiem rodzinnym, swoją dziewczyną oraz mającą drugą szansę na sławę matką. Czy uda mu się osiągnąć cel?
"Cynobrowe dusze", choć nakręcone w całości w Bretanii, pokazują peryferie Tokio siedem lat po zakończeniu II wojny światowej. Jest to rozgrywająca się na skraju jawy i snu historia chłopca, który trafia do pustostanu zamieszkanego przez grupę dorosłych, chorujących na dziwną przypadłość, niepozwalającą im na kontakt z dziennym światłem. Jego oczami oglądamy trawione gorączką i namiętnością deliryczne towarzystwo, które jedną noga tkwi już w grobie.
Podczas trwania przyjęcie dla uczczenia ukończenie szkoły przez Tunde Ibirinde wraca do domu jego ojciec Dipo, po ponad dziesięcioletniej nieobecności. Każdy członek rodziny musi teraz określić na nowo swoje uczucia wobec Dipo...
Poprzez serię spotkań film maluje portret miasta i jego mieszkańców. Portret, który jest jeszcze bardziej poruszający ze względu na upływ lat zaznaczony w filmie.
Pamięć o starej podróży jest fragmentaryczna, cicha, zastygła w czarno-białych fotografiach. Kontrastuje z nią obecna podróż - wibrująca dźwiękiem, nakręcona w ruchu i kolorze, co pracowicie i wiernie oddane jest dzięki montażowi. Z precyzją i duchem obserwacji prawdziwego świata, który kiedyś inspirował malarzy i fotografów.
Upływające lata również rysują portret izraelskiej rodziny w drodze, różnicę pokoleń i więzy, które połączyły rodziców 29 lat temu, podczas ich podróży poślubnej. To trzecia oś filmu, introspekcja i aspekt rodzinny, "nagrań domowych".
Kontrowersyjny, oparty na prawdziwych wydarzeniach film opowiada o jednym z najbardziej utalentowanych koszykarzy, jaki kiedykolwiek pojawił się na parkiecie. Jego niezwykłe predyspozycje (np. 130 centymetrowy wyskok) i zdolności zwracały uwagę już w szkole średniej. Wszystko wskazywało na to, że czeka go wielka kariera gwiazdy profesjonalnej koszykówki. Z biegiem czasu jednak stawało się coraz bardziej oczywiste, że wielkim sporcie talent ma niewielkie znaczenie, liczy się przede wszystkim polityka i wielkie pieniądze. Mający ukryte plany trenerzy nie cofają się przed niczym i nie bacząc na umiejętności sportowe promują niektórych zawodników, innych zaś bez przerwy odsuwają od gry.
Bohaterem filmu jest Benito, kelner - obibok, który chciałby zostać muzykiem jazzowym. Po powrocie do rodzinnego miasta jest zupełnie zaskoczony na wieść, że jego świętoszkowaty brat - amator tworzenia rzeźb ze złomu - znalazł sobie dziewczynę i chce założyć rodzinę. Początkowo Benito postanawia temu przeszkodzić, jednak jego plany zmieniają się, kiedy poznaje pasierbicę brata. Nieoczekiwanie między nim a zamkniętą w sobie, nałogowo palącą i zbuntowaną dziewczynką nawiązuje się niezwykła przyjaźń.
Pierwszy brazylijski film nakręcony w jednym, 81-minutowym ujęciu. Scenariusz oparty jest na zbiorze opowiadań Paula Scotta pod tym samym tytułem. Pewnego gorącego letniego dnia 15 osób przez 14 godzin wędruje ulicami Porto Alegre. Japończycy dojeżdżają do ostatniej stacji metra. Dziewczyny całują się w autobusie rozmawiając o piłce nożnej i worku Świętego Mikołaja. Portier wielkiego bloku myśli jedynie o piwie po zakończeniu dnia pracy. Naga kobieta ucieka przed gołębiami po swoim mieszkaniu… „Miasto orangutanów” to obraz niekiedy surowy i brutalny, a zarazem piękny i poetycki, gdzie za pozorną normalnością budynków mieszkalnych kryją się dziwne upodobania ich mieszkańców. Film stał się wydarzeniem kina niezależnego w Brazylii.