Janusz (Łukasz Simlat) pracuje jako sprzedawca w sklepie meblowym. Pewnego dnia przypadkowo rozrywa poduszkę, co wyprowadza go z równowagi. Jego nieadekwatna do sytuacji reakcja sugeruje, że tak naprawdę Janusza gryzie coś znacznie poważniejszego...
Komedia absurdu o skromnym sprzedawcy zabawek, który wystawia baner reklamowy swojej firmy. Nieoczekiwanie baner staje się przedmiotem światopoglądowej wojny, którą Jan musi zażegnać, aby utrzymać swoją firmę.
Jola mieszka na Podlasiu, w pobliżu granicy z Białorusią. Jej syn Marek pracuje w Straży Granicznej i przeczesuje lasy w poszukiwaniu nielegalnych imigrantów. Jola jest taksówkarką i nie chce się wtrącać, ale pewnego dnia awaria samochodu zmusi ją do konfrontacji z własnymi przekonaniami.
Świtowe światło przecinają dźwięki siekiery. Oddech Helki, wczorajszej panny młodej, po raz ostatni miesza się z oddechami jej rodziny. Helka żegna się z ojcowizną i idzie przez wieś do domu swojego męża. Mimo ciszy podróży dziewczyna słyszy to, co nie zostało wypowiedziane.
Brzucho, nastolatek borykający się z bardzo dorosłymi problemami, nie dość że żyje w zupełnym wyalienowaniu – rówieśnicy nie akceptują grubasa – to jeszcze walczy z dziecięcą depresją, która pokazana jest tu bez żadnej infantylizacji. Gdy Brzucho poznaje Myszę, wydaje się, że coś może zmienić się w jego życiu. Dziecięca historia, opowiedziana w zaskakujący, dorosły sposób.
Młoda dziewczyna spędza wieczór w mieszkaniu. Postanawia zorganizować sobie sesję przyjemności w samotności, jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem…
W zaciemnionej sali szpitalnej starzec leży na łóżku, jego córka stoi nad nim. Ta intymna chwila zostaje zakłócona przez dźwięk potłuczonego szkła – to mały ptak. Córka ma nieprzyjemne wspomnienia z dzieciństwa związane z ojcem, od którego przez całe życie nie otrzymywała zrozumienia ani miłości. Teraz nie jest już w stanie otworzyć się na niego i podzielić się z nim swoimi uczuciami, chociaż wie, że mogą to być ich ostatnie chwile spędzone razem.
Przy brzegu rzeki ugrzęzło martwe ciało. Jego ogarnięte rozkładem wnętrze wciąż skrywa duszę – miniaturę ciała zmarłego. Gnijące narządy rozstępują się i maleńka postać przedziera się na zewnątrz. Stojąc nad brzegiem, żegna się ze swym ciałem i wyrusza w podróż po pośmiertnej krainie.