Filmy Turcja

Przeszukaj katalog
Początek lat trzydziestych XX wieku, wczesny okres Republiki Tureckiej. W górniczym mieście Zonguldak w północno-zachodniej Turcji odbywa się bal z okazji Święta Niepodległości. Wśród zaproszonych gości jest nowo przybyły inżynier Halit wraz z piękną małżonką Mükkerem i niezamężną siostrą Senihą. Wspólny taniec Mükkerem i Nüsheta, zepsutego syna najbogatszego przemysłowca w mieście, zaowocuje płomiennym romansem, którego niemym świadkiem będzie Seniha. W jej życiu pojawi się wówczas wielka okazja, by po latach spędzonych w cieniu brata i jego żony zagrać wreszcie pierwszoplanową rolę i móc w znaczący sposób wpływać na losy innych. Przenosząc na ekran powieść tureckiego pisarza Nahita Sırrı Örika, a tym samym realizując pierwszy w swej karierze film kostiumowy, Demirkubuz raz jeszcze powraca w krąg typowych dla swej twórczości problemów, czyli niszczących namiętności i okrutnego przeznaczenia determinującego ludzki los.
Temelkuran przygląda się życiu na przedmieściach przeciętnego tureckiego miasta. Film obraca się wokół postaci Saliha – dzielnicowego twardziela, który okazjonalnie handluje narkotykami, załatwia różne ciemne sprawy i udziela lekcji życia mniej obrotnym od siebie. Od lat jego uczniem jest nieśmiały Hakan, który właśnie wrócił ze służby wojskowej i nie widzi przed sobą żadnych perspektyw. W Bornova Bornova pojawia się również postać kobiety, którą łączą pewne niejednoznaczne relacje zarówno z jednym bohaterem, jak i z drugim.
Amerykański dziennikarz próbuje wyjaśnić zaginięcie przyjaciela w Stambule.


Turek urodzony we Francji (Yetkin Dikinciler) zostaje mianowany nauczycielem we wsi w Anatolii, która została zbudowana przez Tatarów krymskich. Ziemie mieszkańców są w niebezpieczeństwie. Zostaną one zajęte przez hurtownika, od którego pożyczali pieniądze na sfinansowanie projektu nawadniania, który nie doszedł do skutku. Aby stawić czoła temu zagrożeniu, nauczyciel dołącza do starego wójta, aby zrealizować szalony projekt zakładania winnic na tych jałowych ziemiach. Synowa wójta też chce przekonać swojego męża, który nie widzi żadnej nadziei na przeżycie w tym niepłodnym miejscu. Może to tylko się udać, jeśli mieszkańcy przekonają się do wspólnego działania przeciwko naturze, lokalnej mafii i państwu.
Film, który w powszechnej świadomości zapoczątkował nową falę w kinie tureckim. Nakręcony w stylu „guerilla” – niemal bez budżetu, z minimalną ekipą oraz naturalnymi sceneriami i aktorami. Poświęcony wykluczonym ze społeczeństwa: bezdomnym, pijakom, onanistom, heroinistkom. Wchodzący pod powierzchnię rzeczy. Piękne nabrzeża Stambułu pokazują tu inną twarz – miejsca przeklętego i niegościnnego, od którego otwartych przestrzeni nie ma ucieczki. Jednocześnie Salto w trumnie to film w wielu momentach zaskakujący humorem i eksperymentem. Pełno tu zbyt bliskich kadrów, nagłych cięć, oryginalnego dźwięku oraz klimatycznej muzyki Baba Zuli. Główny bohater (Mahsun) nie ma domu i marznie zimą na ulicach. Ratuje go jednak pasja, która polega na włamywaniu się w nocy do samochodów. Mimo surowych kar, nie potrafi oprzeć się pokusie kradzieży ambulansu czy autobusu, ale i rozmaitym szaleństwom na ulicy. Mahsun wydaje się ograniczony umysłowo, być może nie rozumie świata, albo też żyje w swoim własnym? W jednej z najpiękniejszych sekwencji filmu wykrada z twierdzy Rumeli pawia – symbol bogactwa, płodności, ochrony przed złem – i razem podróżują przez miasto w surrealistycznej ucieczce donikąd.
Mehmet jest nowym zdobywcą Stambułu. Pracuje w wodociągach, ma młodą narzeczoną. Podczas burdy po meczu zaprzyjaźnia się z Berzanem, ulicznym sprzedawcą i kurdyjskim aktywistą. Pewnego razu podczas kontroli autobusu policja odnajduje obok Mehmeta porzuconą torbę z bronią. Przesłuchanie staje się brutalne i długie, gdyż zatrzymany wygląda podejrzanie kurdyjsko (ma ciemne włosy i ostre rysy twarzy). To zdarzenie niesie za sobą przykre konsekwencje: krąg znajomych Mehmeta stopniowo się przerzedza, w pracy pojawiają się problemy, spotyka się z szykanami ze strony sąsiadów, jego dziewczyna się załamuje. Jedyną osobą, która w pełni go rozumie jest Berzan, jednak i on nieustannie ściera się z policją. Gdy wydarza się tragedia, Mehmet wyrusza w długą podróż na Wschód (do ojczyzny Kurdów) i przechodzi tam powolną, lecz nieodwracalną metamorfozę. Dramatyczna przypowieść o tożsamości, przyjaźni, lojalności.
Kokon to impresja o skłóconej starszej parze i jej otoczeniu. Podziwiając przepiękne zdjęcia montowane zgodnie z logiką snu, widz nie może jednak nie zauważyć obecnych w filmie symboli przemijania i śmierci.
Jest sam środek zimy. Do małej miejscowości trafia tajemniczy przybysz, który obdarzony jest mocą leczenia i ratowania życia. Choć mieszkańcy doceniają jego talent i z uwagą słuchają osobliwych przemówień o miłości i Bogu, wkrótce orientują się, że obcy jest wyjątkowo aspołeczny i nie do końca spełnia ich rosnące oczekiwania. Bohater nawiązuje jednak intensywny kontakt z dwoma kobietami i chłopcem. Kars jawi się tu jako miasto apokaliptyczne, rządzone przez armię, zasypane śniegiem, przesiąknięte chorobą, fatalizmem i śmiercią (niech za przykład posłużą choćby często powtarzane sceny w rzeźni). W tle ciągle trwają manewry wojskowe. Odgłosy wybuchów i strzałów składają się na bardzo oryginalny i wszechogarniający pejzaż dźwiękowy. W obrazie widać analogie do Dürera i Tarra. Erdem często dynamizuje akcję długimi jazdami na Steadicamie, które dopełniają szaleństwa.
Historia bandyty Barana (Şener Şen), który po odsiedzeniu w więzieniu długoletniego wyroku szuka zemsty.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…