Chłopiec uczy się jeździć na łyżwach po zamarzniętym jeziorze. Jego wzrok przykuwają bojery, które ustawiają się na lodzie. Zaczyna się trening ślizgów lodowych. Chłopiec sam bardzo chciałby spróbować jednym z nich pokierować. Po cichu zakrada się do pojazdu i rusza na przejażdżkę.
Przejmująca, niezwykle skondensowana, a zarazem zintensyfikowana opowieść o bezsilności w poszukiwaniu absolutu. Człowiek ciągle dąży do czegoś... nieuchwytnego. Nie chodzi przecież o to, by „złapać króliczka” – jak śpiewał popularny zespół Skaldowie – ale by „gonić go”.