Pułkownik Umberto Leone (
Ugo Tognazzi) cierpi na bardzo poważną dolegliwość. Mianowicie, kiedy śpi w pozycji horyzontalnej dręczą go koszmary, w których jest zupełnie inną osobą. Wygłasza przez sen agresywne, anarchistyczne i antymilitarystyczne hasła. Do tego stopnia jest to niepokojące, że zmuszony jest zawsze spać na stojąco. Jest też zgorzkniałem człowiekiem. Uważa, że nie awansował tylko z tego powodu, że ma brata-anarchistę. W momencie kiedy jego wróg został awansowany do stopnia generała postanawia napisać książkę o swojej karierze w wojsku ujawniając niezliczone sprzeczności mające miejsce w armii w czasie wojny. Dokument ten wywołuje niepokój wśród jego przełożonych, którzy chcąc uniknąć jego publikacji proponują oficerowi upragniony awans w zamian za milczenie.