W 1591 roku, za pontyfikatu Klemensa VIII, Giordano Bruno (Gian Maria Volontè), były mnich dominikański, powrócił do Wenecji i zamieszkał u szlachcica, który zaproponował mu gościnę. Tu swobodnie wygłasza tezy zbliżone do koncepcji kopernikańskich i filozofii pitagorejskiej naznaczonej panteistycznym humanizmem, w udowodnionej sprzeczności z obowiązującymi dogmatami katolickimi. Jego gospodarz nie traci czasu na zadenuncjowanie go władzom religijnym. Kardynał Sartori (Hans Christian Blech), który kieruje Świętym Oficjum, żąda jego przeniesienia do Rzymu, gdzie musi zostać przekazany Świętej Inkwizycji. Oskarżony o herezję i apostazję Bruno został spalony żywcem 17 lutego 1600 r.
Dokument przedstawia pewne wydarzenie muzyczne w Watts, Los Angeles Coliseum, które miało miejsce 20 sierpnia 1972 roku. Uznawane jest za coś w rodzaju festiwalu Woodstock, ale z udziałem czarnoskórych artystów.
W 1850 roku w Rzymie dwóch uwięzionych młodych skazanych — Bernardino (Ninetto Davoli) i Mammone (Franco Citti) — czeka na egzekucję, spędzając ostatnie godziny, opowiadając sobie historie o cudzołóstwie i kastracji. Pierwsza polega na kastracji księcia i duchownego, podczas gdy pożądliwa księżna i pożądliwa wiejska dziewczyna zostają same. Drugi dotyczy pasterza z Kalabrii, który prowadzi swoją niewierną żonę do zjedzenia jąder jej kochanka, myśląc, że pochodzą od bydła. Trzeci dotyczy kastracji księdza przez młodzieńca, którego pożądał. Ostatnia historia dotyczy innego rodzaju - trójkąta małżeńskiego.
Jeanne (Simone Signoret) jest kobietą zapracowaną, zmęczoną. Mieszka w małym domku na przedmieściu Paryża wraz z liczną rodziną i Albertem (Jacques Debary), kapryśnym domowym tyranem. Albert właśnie stracił posadę i obecnie pracuje jako stróż nocny. Jeanne dorabia sprzątaniem. Jest też jedyną osobą, która zajmuje się domem. Strudzona codzienną bieganiną żyje oto w wielkim wspaniałym świecie. Jest królową, matką króla, to znowu prezydentową. W swoich marzeniach jest jednak silniejsza niż w życiu: ma władzę, nie musi się bać, nie musi też służyć. Reżyser René Allio, ukazuje nam brutalne zderzenie świata marzeń z szarą rzeczywistością.
Fabio pewnego dnia łowi ryby na jeziorze. Widzi jak jakiś sadysta zabija prostytutkę. Udaje mu się ukryć, ale wie, że morderca go wypatrzył. Postanawia uniknąć kłopotów, przez niedoniesienie o przestępstwie. Jednak morderca ...
Rudzielec, młody chłopak, nazwany tak ze względu na bujne włosy, spędza rodzinne wakacje pomiędzy ironicznym i zdystansowanym ojcem, starszym i protekcjonalnym bratem i siostrą, a przede wszystkim nienormalnie agresywną wobec niego matką, która jest pomysłowa, by dręczyć go w tysiące sposobów. Podążamy za nim przez to, co składa się na codzienne życie XIX-wiecznej mieszczańskiej rodziny: polowanie, rybołówstwo, prace domowe, ogrodnictwo. Rudzielec jest brudny, tchórzliwy i podły, ale jest też wrażliwy i inteligentny. Krótko mówiąc, dziecko podobne do wielu innych, ale obce swojemu środowisku, a więc niezrozumiane. Jego tragedia polega na tym, że nie jest kochany przez matkę i widzi, że jego czułość jest wszędzie odrzucana. Nie każdy może być „sierotą”, wykrzyknął pewnego dnia.