Filmy sen

Przeszukaj katalog
Z programu Poradnik Headspace: Sen dowiesz się, jak dobrze przespać całą noc i poznasz naturalne sposoby na efektywny sen. W siedmiu animowanych odcinkach dyrektor firmy Headspace ds. medytacji i trenerka stosująca technikę mindfulness Eve Lewis Prieto wyjaśnia naukowe podstawy zdrowego snu i przedstawia pomocne wskazówki, jak poprawić jakość nocnego odpoczynku. Każdy 15-minutowy odcinek porusza inny problem — bezsenności, stresu, naszych telefonów, a nawet tabletek nasennych — i kończy się sesją wyciszenia, która pomoże Ci się zrelaksować. Poradnik Headspace: Sen to druga z trzech serii wyprodukowanych we współpracy z firmami Headspace i Vox Media Studios. Pierwsza — Poradnik Headspace: Medytacja — jest już dostępna, a wkrótce kolekcję uzupełni program interaktywny.
Ponad tysiąc lat temu w Arabii młody mężczyzna Nur ed-Din (Franco Merli) kupuje na targu uroczą czarną niewolnicę Zumurrùd (Ines Pellegrini). W rzeczywistości to dziewczyna wybiera sobie nowego pana, ponieważ znajduje w nim coś dobrego i pięknego w porównaniu z innymi nabywcami. Zapłaciwszy za obiad, Nur ed-Din zabiera Zumurrùd do swojego domu, gdzie spędzają razem szczęśliwą i pełną pasji noc. Następnego dnia dziewczyna zaczyna opowiadać swojemu nowemu towarzyszowi pewną historię.
Elsa boi się pójść spać. Nie zmrużyła oka od 30 lat. Jednak pewnego ranka, gdy siedzi przy kuchennym stole, pod kanapą znajduje niechcianego gościa. Okazuje się, że to Noc we własnej osobie. Elsa opowiada jej o swoim życiu oraz o swojej przyjaciółce, słonicy o imieniu Olaf, a Noc towarzyszy jej w tej wzruszającej podróży.


Napięcie między niespokojną, nerwową nastolatką Juliją a jej autorytarnym ojcem Antem nasila się, gdy do domu na chorwackiej wyspie przyjeżdża stary przyjaciel rodziny. Podczas gdy Ante próbuje pośredniczyć w interesie, który potencjalnie może zmienić jego dotychczasowe życie, Julija zaczyna pragnąć czegoś więcej od wpływowego gościa. Powiew wolności, który mężczyzna wniósł do domu, przeplata się z atmosferą pełną pożądania i przemocy.
Z lotniska Beauvais do La Défense, w towarzystwie swojej walizki na kółkach, Darius przemierza pieszo wieś i przedmieścia, aby zrealizować tajemniczą misję, nie pozostawiając śladu węglowego.
Michael Lewis to młody architekt wysłany do Wielkiej Brytanii, by pomóc w restauracji starego hotelu. Jego zadanie nagle zyskuje nowy wymiar, gdy zaczynają go dręczyć dziwne wizje i przerażające sny, a wokół niego zaczynają się dziać niezwykłe rzeczy. Lewis decyduje się użyć swoich nowo nabytych mocy, by pomóc przebywającym w hotelu duchom 21 osób zakończyć swoje sprawy na ziemi. W trakcie tej "misji" wplątuje się niechcący w sprawę seryjnego mordercy.
Michael Summer (Catherine Bell) przeżywa największą tragedię w swoim żuciu - rodzi martwe dziecko. Od tego momentu, co jakiś czas miewa bardzo dziwne wizje w których widzi nastolatkę, która kradnie jej niemowlę. Po pewnym czasie trafia do wioski, gdzie kiedyś utonęła kilkuletnia dziewczynka. Kobieta myśli, że ma to związek z jej wizjami.
Tytuł sitcomu nawiązuje do tego, czym głównie zajmują się bohaterowie tego serialu – a mianowicie rozwiązywaniem krzyżówek. Cóż innego można zresztą robić, będąc… pensjonariuszem zakładu karnego? Czterech osadzonych w jednej celi to Skorup (więzienny recydywista i cwaniaczek), Bodzio (największy pasjonat krzyżówek), Docent (jedyny wykształcony) i Łańcuszek (silny i naiwny). Oczywiście poza głównym zajęciem mają wiele innych pomysłów, które mają im pomóc zabić wolno upływający czas i choć trochę uprzyjemnić monotonne życie za kratami.

Dementia

6,7
Pewna kobieta budzi się z koszmaru, w hotelowym pokoju. Jak się szybko okazuje realny świat wcale nie jest lepszy. Przemierzając ulice okrytego nocą miasta kobieta odkrywa, że wokół niej jest tylko przemoc i szaleństwo. Ona sama nie jest jednak lepsza, gdyż zabiła już kilku ludzi. Pytanie tylko czy wszystko jest szaleńczym snem, sztuczkami skołatanego umysłu, a może tym co wydarzyło się naprawdę ?
Kaczor Donald ma koszmarny sen, że mieszka w Niemczech poddanych nazistowskiemu reżimowi. Od świtu ulice miasteczka udekorowanego drzewami w kształcie swastyk przemierza orkiestra wojskowa grająca głośno i z przytupem wojskowe marsze. Donald pragnie spać, ale nie dość, że przeszkadza mu donośne rzępolenie zbliżającego się zespołu, to jeszcze specjalny automat musztrujący wyrzuca go z łóżka. Otwiera oczy i co widzi? Na stoliku obok widzi portret Fuhrera oraz statuetkę salutującą w geście „sieg-hail”, następnie zegar z kukułką, która zamiast wyśpiewywać kuranty wyskakuje salutując na baczność, a na podwórku pręży się kogut w pozie oddającego honory wodzowi. Donald próbuje wrócić do łóżka, ale czujna maszyna nakierowuje go do garderoby, gdzie kaczor niechętnie zakłada czarny mundur z czerwoną opaską na przedramieniu, gdzie widnieje na białym tle znak III Rzeszy. Rzucając jednym okiem za okno, jak daleko znajduje się wojskowa czujka, Donald otwiera skrytkę za portretem wodza i wyjmuje amerykańską kawę oraz aromat jaj na bekonie w spray’u, którym spryskuje sobie podniebienie dla kurażu. Szybko umieszcza cenne przedmioty w schowku i mozolnie odpiłowuje kromkę z przydziałowego chleba, który próbuje jeść popijając kawą. Za chwilę automat przypomina o porannym czytaniu biblii, i „Mein Kampf” wjeżdża na stół przerywając kaczorowi konsumpcję. Następnie Donald jest odprowadzony pod eskortą do fabryki amunicji, gdzie obsługuje taśmę z nabojami, na której co jakiś czas pojawiają się portrety fuhrera, któremu musi salutować. W przerwie na ścianie za plecami kaczora pojawia się dekoracja z uroczym górskim widoczkiem. Teraz jest czas na gimnastykę polegającej na ćwiczeniu salutowania. Kaczor wraca do pracy, ale nie nadąża za taśmą, na której pojawiają się naboje coraz większego kalibru, i przeżywa załamanie nerwowe, w którym ma wizje pląsających i śpiewających pocisków. Donald budzi się we własnym łóżku, w piżamce w gwiazdki i paski z amerykańskiej flagi. Portret na stoliku obok przedstawia prezydenta USA, a statuetka prezentuje się w dumnym geście, symbolu amerykańskiej wolności i niepodległości.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…