Warszawa końca XIX wieku. Serce Stanisława Wokulskiego (Marcin Dorociński) owładnięte jest szaloną miłością do Izabeli Łęckiej (Kamila Urzędowska). On, dzięki fortunie zdobytej na wojnie, powraca do kraju i postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, aby zdobyć rękę ukochanej. Ona jest olśniewająca i wyniosła, lecz mimo arystokratycznego pochodzenia zmaga się z widmem finansowej ruiny. U boku Wokulskiego stoi jego wierny przyjaciel – Ignacy Rzecki (Marek Kondrat), romantyk, który z nostalgią obserwuje, jak świat ideałów ustępuje miejsca społecznym aspiracjom i bezwzględnej grze interesów. Wokulski wkracza w labirynt arystokratycznych salonów, gdzie każdy gest może być początkiem intrygi, a każde słowo – zapowiedzią zdrady. Stający na jego drodze rywale, niespodziewane sojusze i dramatyczne wybory wystawią na próbę jego marzenia i wiarę w ludzi. To opowieść o miłosnym zauroczeniu, które zmienia losy bohaterów i zaciera granice między sercem a rozumem.
Pod koniec maja 2020 roku, w wyniku pandemii COVID-19, burmistrz Eddington w stanie Nowy Meksyk, Ted Garcia, wprowadza lockdown i egzekwuje nakazy noszenia maseczek na podstawie zarządzeń gubernatora na szczeblu stanowym. Lokalny szeryf Joe Cross wyraża dezaprobatę, argumentując, że nakazy te naruszają wolność wyboru. Joe mieszka ze swoją emocjonalnie niestabilną żoną Louise i jej matką Dawn, która jest wyznawczynią teorii spiskowych.
Po konfrontacjach z Tedem, który ubiega się o reelekcję, prowadząc kampanię opartą na technologii, która umożliwiłaby budowę centrum danych, Joe postanawia wystartować przeciwko niemu, ku dezaprobacie samotniczki Louise. Rekrutuje zastępców Guya i Michaela na asystentów kampanii.
Koniec XIX wieku, Londyn. Zdeformowany mężczyzna nazywany "Człowiekiem - słoniem" jest zmuszany do pracy jako atrakcja cyrkowa. Pewien lekarz postanawia mu pomóc.
W pewnej wiosce w Japonii mieszkało dwóch najlepszych przyjaciół: Yoshiki i Hikaru. Gdy dorastali, byli nierozłączni… aż do dnia, gdy Hikaru wrócił z gór zupełnie odmieniony. „Coś” przejęło jego ciało, wspomnienia i uczucia… i nic już nie było tak jak przedtem.
12 grudnia 1981 roku, Joan Andrews (Lesley Manville), brytyjska profesor psychiatrii ląduje w Warszawie, żeby wziąć udział w międzynarodowej konferencji. Z lotniska odbiera ją młoda doktorantka Alina (Zofia Wichłacz) i zawozi prosto na konferencję. Jej wystąpienie zostaje przerwane manifestacją polityczną przeciwko reżimowi komunistycznemu. Po suto zaprawianym bankiecie Alina odwozi profesor do małego mieszkania na Ursynowie, skąd obiecuje ją odebrać następnego dnia. Ale Alina się nie pojawia. Telefon jest głuchy, a za oknem stoją czołgi. Tak zaczyna się surrealistyczna podróż wyobcowanej profesor po Warszawie sparaliżowanej wybuchem stanu wojennego. Profesor Andrews angażuje się mimo woli w swoistą grę szpiegowską.
W połowie XVIII wieku duński król Frederik V ogłosił, że dzikie wrzosowiska Jutlandii powinny zostać oswojone, uprawiane i skolonizowane, aby cywilizacja mogła się rozprzestrzeniać i generować nowe podatki dla domu królewskiego. Nikt jednak nie odważył się zastosować do dekretu króla, gdyż to opuszczone miejsce nawiedzane jest przez wygłodniałe wilki, rozbójników i brutalną, bezlitosną naturę. Jednak późnym latem 1755 roku wjechał w te rejony samotny i zdeterminowany żołnierz Ludvig von Kahlen (Mads Mikkelsen) podczas swojej upartej pogoni za marzeniem życia. Wrzosowisko albo przyniesie mu bogactwo i zaszczyty, których od dawna szukał… albo go pokona.