Moondog, powszechnie znany i lubiany lekkoduch, za nic ma wszelkie zasady. Przedziwnie ubrany, zawsze z jointem i alkoholem w zasięgu ręki, dzień po dniu włóczy się po nadmorskiej okolicy w poszukiwaniu dobrej zabawy. W nielicznych chwilach, gdy zostaje sam ze sobą, spisuje odczucia i doznania. I choć nieustannie odurzony pozornie sięga dna, bliski jest zdobycia szczytu jak nigdy.
Niebezpieczny, gotowy na wszystko, przebiegły handlarz broni w swojej profesji osiągnął wyżyny. Pasmo jego „sukcesów” przerywa jednak spotkanie z wrogiem, którego nigdy nie oczekiwał – z własnym sumieniem. Nie jest jednak łatwo pożegnać się z życiem pełnym pięknych kobiet, luksusu i adrenaliny, zwłaszcza kiedy nikt nie chce żebyś odchodził, nawet twoi wrogowie.
Marsylia, 1975 rok. Ambitny sędzia Pierre Michel (Jean Dujardin) dostaje przydział do wydziału antynarkotykowego policji z zadaniem rozpracowania grupy przestępczej, odpowiedzialnej za przerzut do USA hurtowych ilości heroiny. Gangiem kieruje bezwzględny i charyzmatyczny Gaëtan "Tany" Zampa (Gilles Lellouche), który pozostaje nieuchwytny dla organów ścigania, skutecznie zacierając ślady i sowicie opłacając skorumpowanych policjantów i urzędników. Michel stawia sobie za punkt honoru, by dopaść Zampę i uprzykrza mu życie na każdym kroku, działając często na granicy prawa. Gangster nie pozostaje mu dłużny, a rywalizacja obu mężczyzn doprowadzi do serii dramatycznych wydarzeń, które wstrząsną całą Francją.
Film, oparty na prawdziwej historii, przedstawia życie Hannah Arendt (Barbara Sukowa), niemieckiej teoretyk polityki i filozofki. Arendt opisywała dla New Yorkera proces zbrodni wojennych nazisty Adolfa Eichmanna.
Po śmierci męża Hana mieszka samotnie w rodzinnym domu. Jej dwaj dorośli już synowie odwiedzają ją wraz ze swoimi żonami i dziećmi, ale te wizyty na ogół kończą się kłótniami, więc atmosfera w rodzinie jest nie najlepsza. Kiedy Hana spotyka Bronę, twardego mężczyznę uzależnionego od pływania w morzu zimą, przed kobietą otwiera się nagle zupełnie nowy świat. Brona przyjmuje Hanę do swojego zespołu morsów, a ona stopniowo uczy się pokonać strach przed lodowatą wodą. Przede wszystkim jednak na nowo uczy się kochać...
W filmie Robina Campillo euforia spotyka rozpacz, a przyspieszone bicie serca przypomina tykanie odliczającego czas zegara. Bo o wyścig z czasem tu chodzi. Są wczesne lata 90., epidemia AIDS we Francji zbiera żniwo przy cichej zgodzie rządu i koncernów farmaceutycznych. Zmowę milczenia wokół choroby akcjami, marszami, happeningami starają się przerwać aktywiści z paryskiego ACT UP. „120 uderzeń serca” to pełen pasji i furii portret młodości, spotykającej śmierć, rasowe rozdyskutowane kino polityczne i poruszająca love story. To także zbiorowy portret pokolenia – chyba ostatniego – które tak namiętnie wierzyło w możliwość zmiany i w to, że politykę trzeba uprawiać na ulicach.
Listopad 1918 roku. Na kilka dni przed końcem wojny Édouard Péricourt (Nahuel Pérez Biscayart) ratuje życie Albertowi Maillard (Albert Dupontel). Oprócz wojny ci dwaj mężczyźni nie mają nic wspólnego ze sobą. Porucznik Pradelle (Laurent Lafitte) nakazując bezsensowny atak niszczy ich życie, wiążąc ich jako towarzyszy w nieszczęściu. W ostatnim ataku, skazani na życie otrzymują drugą szansę przetrwania. W związku z tym, że Pradelle zamierza zarobić fortunę na trupach ofiar wojennych Albert i Édouard zawiązują monumentalne oszustwo.
Niezwykła, oparta na faktach, historia burzliwego i pełnego namiętności życia Dalidy. Artystka wszechstronna, miss Egiptu, zdobywczyni 70-ciu złotych płyt. Urodą porównywana do Kleopatry, była uwielbiana przez publiczność na całym świecie. Wszystko czego dotknęła na scenie stawało się złotem, przeciwnie w życiu osobistym. Szaleńczo poszukiwała miłości - zakochanych adoratorów doprowadzała do obłędu, a nawet śmierci. Dla jednych dumna i zimna famme fatale, dla innych zagubiona piękność, która przyciągała niewłaściwych mężczyzn. Porywający portret niezwykłej kobiety, uwielbianej przez miliony, lecz niezrozumianej przez nikogo.