Dobrze jest mieć wśród znajomych nerda całkowicie pochłoniętego przez klasykę kina grozy – szczególnie gdy po letnim obozie nad jeziorem (na którym właśnie pracujesz) zaczyna grasować szalony zamaskowany morderca. Osobiście przekonał się o tym Sam – sympatyczny i niegroźny opiekun obozowy znajdujący się w tym czasie w śmiertelnej pułapce. Liczba jego współpracowników została brutalnie zredukowana, on cały pokryty we krwi próbuje uciec przed psychopatycznym złoczyńcą, a jedynym kołem ratunkowym wydaje mu się telefon do przyjaciółki. Chuck, jak na specjalistkę od wszelkiej maści slasherów przystało, wykorzystuje znajomość filmowej konwencji, by pomagać, radzić i naprowadzać Sama na właściwy trop. Ustalenie chronologii zgonów oraz ułożenie kolejnych elementów układanki doprowadza do szokujących (chociaż nie dla wszystkich) odpowiedzi. Sam musi się zmierzyć z zaskakującą prawdą, siłami ciemności oraz starą jak świat schematycznością kina grozy.
Robert Wainwright odnajduje tajemniczy artefakt, dzięki któremu zawiera umowę z demonem. Po jej złamaniu Robert umiera ale jego długi przechodzą na córkę Morgan. Uwieziona w powtarzającym się cyklu śmierci, musi odkryć co się dzieje, nim zginie 5 razy a demon zabierze jej duszę.
Absolwent college'u Manny (Mandela Van Peebles) podejmuje nową pracę. Ma egzekwować nakazy eksmisji kłopotliwych najemców. Konieczna w tym fachu bezwzględność sprowadza na niego kłopoty.
Po śmierci dziadka Alisa dziedziczy jego dom i postanawia się do niego wprowadzić. Wkrótce zaczyna doświadczać niewytłumaczalnych zjawisk, które sugerują obecność nadprzyrodzonych sił. Z pomocą przyjaciela stara się odkryć mroczne tajemnice rezydencji...
Przed ślubem mężczyzna widzi tajemniczą dziewczynę nad brzegiem jeziora. Gdy popada w obłęd jego przyszła żona początkowo myśli, że została zdradzona, jednak za namową przyjaciółki postanawia zaufać wybrankowi. Kiedy z cudem uchodzi z życiem rozpoczyna się walka o przetrwanie. Chce jak najszybciej wypędzić złe siły.