@TomaszMisiewicz

Recenzje filmowe

Profil krytyka
Tomasz Misiewicz krytyk
7 FDB
Czarny Adam — Reżyser, Jaume Collet- Serra, nie bierze jeńców, szastając rozległym budżetem, jaki pozwala utrwalić w kadrze każdą, nawet niemożliwą i nonsensowną do sfilmowania ekwilibrystykę przeczytaj recenzję
Tomasz Misiewicz krytyk
6 FDB
Amsterdam — Zagmatwana intryga, jaka się wyjaśnia bardzo mozolnie, może byłaby rękojmią powodzenia obrazu, gdyby nie zbyt prosty wehikuł, z którego pomocą można odczytać końcową pointę. przeczytaj recenzję
Tomasz Misiewicz krytyk
4 FDB
Ukryty klejnot — Natalia Lopez chciała zrobić film ważny, ale pogubiła się w sprzecznych intencjach, dlatego finalnie powstało coś chaotycznego, gdzie przesłanie reżyserki zgubiło swoje wektory. przeczytaj recenzję
Tomasz Misiewicz krytyk
2 FDB
Anatomia — Film pani Jankowskiej sprawia wrażenie, jakby był realizowany „na akord” i opłacany od sceny: im więcej ich, oraz im są dłuższe, tym lepiej przeczytaj recenzję
Tomasz Misiewicz krytyk
7 FDB
Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie — „Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie” to mimo pretensjonalnego tytułu i dość przewidywalnej fabuły film godny uwagi przeczytaj recenzję
Tomasz Misiewicz krytyk
6 FDB
Telefon pana Harrigana — „Telefon pana Harrigana” jest w zamierzeniu horrorem, w odbiorze realnym będzie to jednak raczej przypowiastka o międzypokoleniowej komunikacji przeczytaj recenzję
Tomasz Misiewicz krytyk
6 FDB
Pasażerowie nocy — To bezpretensjonalny, ale też i pozbawiony większych ambicji psychologicznych film o samotności ludzi wśród nich samych przeczytaj recenzję
Tomasz Misiewicz krytyk
7 FDB
Blondynka — Film „Blondynka” jest ciekawym wizualnie kolażem kadrów, w jakie zmieścić chcieliby Marilyn Monroe zapewne jej liczni apologeci. przeczytaj recenzję
Tomasz Misiewicz krytyk
3 FDB
Niewidzialna wojna — „Niewidzialna wojna” to chaotyczny zbiór utkany z anegdot o życiu artysty subiektywnie zreferowanych przez niego samego. przeczytaj recenzję
Tomasz Misiewicz krytyk
6 FDB
Nie martw się, kochanie — „Nie martw się kochanie” jest mistycznym niedopowiedzeniem, w którym rzecz nie polega na uzupełnieniu napoczętych wątków, a o wyjściu z klinczu spowodowanym ich wywołaniem przeczytaj recenzję