Polska Kronika Filmowa słynęła z dowcipnego komentarza i felietonowego stylu. W tym specjalnym wydaniu w całości oddała miejsce przed kamerą psom – bohaterom filmów, rodzin, wystaw, cyrków, ekip ratunkowych. Pies jest wdzięcznym zwierzęciem do filmowania, ale dopiero komentarz lektora nadaje całości wyjątkowy urok. Kronika dowodzi poczucia humoru jej twórcy,
Tadeusza Makarczyńskiego, klasyka polskiego filmu dokumentalnego okresu powojnia. W
Kronice pod psem do współpracy zaprosił
Kazimierza Rudzkiego, aktora i konferansjera, tuż po wojnie krótko asystenta reżysera Polskiej Kroniki Filmowej, gwiazdę teatru i kabaretów: Szpak, Wagabunda, Pod Egidą. Rudzki odsłaniał psią perspektywę z właściwą sobie elegancją, ironią, posługując się żartem językowym, we właściwym tylko sobie tempie mówienia. Jego głos jest niewątpliwie również bohaterem tego filmu.