Do dyrektora komercyjnego banku Kistunowa przychodzi żona kolegi, asesora Szczukina i prosi, by jej wypłacić 24 ruble i 36 kopiejek, które miała z mężem na koncie w innej instytucji. Staruszka doprowadza Kistunowa do ekstazy i on oddaje jej swoje pieniądze. Ale Szczukina nie odchodzi i domaga się następnego...
Dramat ojca, emerytowanego kapitana Hagberda, obsesyjnie oczekującego powrotu zaginionego syna, który przed laty opuścił dom rodzinny. Hagberd systematycznie przygotowuje dom na powrót syna. Jest przekonany, że syn wróci jutro. Starannie planuje dla niego przyszłość, między innymi związek z dziewczyną z sąsiedztwa – Bessie. Kapitan pragnie skłonić syna do zawarcia z nią związku małżeńskiego. Bessie stopniowo ulega wizji kapitana. Bohater do tego stopnia idealizuje obraz nieobecnego syna, że nie jest w stanie rozpoznać go w pojawiającym się w końcu mężczyźnie. Bessie próbuje pojednać ojca z synem, w końcu uświadamia sobie, że mężczyzna nie zamierza zostać. Harry odchodzi bezpowrotnie. Kapitan Hagberd i Bessie już wiedzą, że nie będzie żadnego jutra.
Piesek bierze pozostawioną przez Pajacyka czarodziejską laseczkę i rysuje nią gęś, która ożywa. Zadowolony piesek uczy ją arytmetyki. Później, znudzony tą zabawą wyczarowuje dziwnego stwora, będącego kompilacją słonia, kury i konia. Stwór sieje popłoch, ale zjawia się Pajacyk i sytuacja wraca do normy.
Adriana, ładna 40-letnia kobieta, jest sama: jej mąż i syn są zajęci swoją pracą, córka poszła na spotkanie. Kobieta jest trochę zrozpaczona, myśli o monotonii swojego życia wzorowej żony i matki oraz o swojej młodości, która przemija. Przez przypadek poznaje Charlesa Lustrę, młodego pracownika prefektury, który budzi w niej wszystkie nadzieje i marzenia o szczęściu.
Akcja rozgrywa się w XVII wieku w Chiogga, miasteczku zbudowanym na palach w lagunie niedaleko Wenecji. Mężczyźni wioski łowią ryby przez dziesięć miesięcy w roku. Czekając na nich, kobiety robią koronki i plotkują, a raczej oczerniają się nawzajem i bardzo szybko bez powodu się kłócą.
Tym razem Kojot postanawia zrzucić na Strusia Pędziwiatra bombę z lecącego balonu. Niestety, krótko po starcie balon zaczyna płonąć, a Kojot wypada z niego wraz z aktywną bombą. Podobnie tragiczny w skutkach okazuje się pomysł schwytania ptaka na krawędzi urwiska...