Dramat 2017

Przeszukaj katalog
Jest rok 1994. Po tym, jak w Kigali zestrzelono samolot prezydenta Rwandy, trwają rozruchy między plemionami Tutsi i Hutu. W ciągu trwających 100 dni czystek z rąk ekstremistów ginie około miliona ludzi. Świadkiem tych wydarzeń jest Anna (Jowita Budnik) – polska ornitolog, która przyjechała do Afryki, aby prowadzić badania nad spadkiem populacji sępów w Rwandzie. Gdy zaczyna się ludobójstwo, Polka ratuje przed śmiercią młodą dziewczynę z plemienia Tutsi – Claudine. Anna umożliwia ocalonej ucieczkę do Polski. Po przylocie do kraju kobiety próbują otrząsnąć się z koszmarnych przeżyć, ale nie są w stanie wpisać się w rutynę codziennego życia. Pewnego dnia, po upływie kilku lat, Klarysa decyduje się na powrót do ojczyzny. Anna postanawia wyruszyć wraz z przyjaciółką w tę niezwykle emocjonalną podróż do samego serca Afryki.
Podczas okultystycznej neapolitańskiej ceremonii w domu swojej ciotki, lekarka patolożka Adriana zostaje uwiedziona przez przystojnego młodzieńca Andreę. Oboje spędzają upojną noc w mieszkaniu kobiety. Rankiem Andrea prosi Adrianę o ponowne spotkanie popołudniu, jednak nie pojawia się na nim w wyznaczonym miejscu i godzinie. Następnego dnia, ku swojemu przerażeniu, Adriana odkrywa, że zamordowany młody człowiek, którego sekcję zwłok ma przeprowadzić, to nie kto inny jak Andrea. Dodatkowo Adriana dowiaduje się od inspektorów policji, że Andrea posiadał jej nagie zdjęcia. Wkrótce potem patolożka postanawia na własną rękę zbadać okoliczności tajemniczej i brutalnej śmierci Andrei. Wtedy też w mieście pojawia się człowiek, który wygląda dokładnie tak jak jej zmarły przyjaciel...

Zgoda

6,0
5,4
Anna, dziewczyna Franka zostaje osadzona w obozie pracy. Chłopak próbuje ją uwolnić.


W 1995 roku seryjny morderca brutalnie zabija pięć osób. Śledztwo w sprawie prowadzi młody policjant Wataru Makimura. Pomimo wielu prób, nie udaje się schwytać mordercy, a sprawa zostaje zamknięta. 22 lata później ukazuje się książka „Jestem mordercą”, w której autor – Masato Sonezaki – ze szczegółami opisuje zbrodnię sprzed lat.
W filmie Robina Campillo euforia spotyka rozpacz, a przyspieszone bicie serca przypomina tykanie odliczającego czas zegara. Bo o wyścig z czasem tu chodzi. Są wczesne lata 90., epidemia AIDS we Francji zbiera żniwo przy cichej zgodzie rządu i koncernów farmaceutycznych. Zmowę milczenia wokół choroby akcjami, marszami, happeningami starają się przerwać aktywiści z paryskiego ACT UP. „120 uderzeń serca” to pełen pasji i furii portret młodości, spotykającej śmierć, rasowe rozdyskutowane kino polityczne i poruszająca love story. To także zbiorowy portret pokolenia – chyba ostatniego – które tak namiętnie wierzyło w możliwość zmiany i w to, że politykę trzeba uprawiać na ulicach.
Listopad 1918 roku. Na kilka dni przed końcem wojny Édouard Péricourt (Nahuel Pérez Biscayart) ratuje życie Albertowi Maillard (Albert Dupontel). Oprócz wojny ci dwaj mężczyźni nie mają nic wspólnego ze sobą. Porucznik Pradelle (Laurent Lafitte) nakazując bezsensowny atak niszczy ich życie, wiążąc ich jako towarzyszy w nieszczęściu. W ostatnim ataku, skazani na życie otrzymują drugą szansę przetrwania. W związku z tym, że Pradelle zamierza zarobić fortunę na trupach ofiar wojennych Albert i Édouard zawiązują monumentalne oszustwo.
Młoda, wrażliwa Chloé (Marine Vacth) zakochuje się w Paulu (Jérémie Renier), swoim terapeucie. Kobieta nie ma przed nim tajemnic, a z czasem zafascynowany nią mężczyzna również całkowicie się odsłania, przekraczając granice swojej profesji. Kilka miesięcy później, gdy mieszkają już razem, Chloé zaczyna podejrzewać, że jej kochanek coś przed nią zataja. Poznając kolejne fantazje erotyczne Paula, zaczyna odkrywać coraz mroczniejsze wymiary zarówno jego, jak i swojej seksualności.
Senna Burges (Sharon Stone) jest projektantką mody, ale jej życie dalekie jest od wymarzonego ideału. Mimo, że umawia się z młodszymi mężczyznami – nie może znaleźć właściwego partnera, z którym chciałaby spędzić resztę życia. Nawet pomoc w poznawaniu nowych kandydatów, którą zajmuje się jej najlepsza przyjaciółka nie przynosi oczekiwanego rezultatu. Wszystko się zmienia, gdy w dniu swoich urodzin poznaje przystojnego Adama (Tony Goldwyn). Co prawda nie jest wymarzonym przez bohaterkę sławnym aktorem, ani gwiazdą rocka, ale Senna znajduje w nim coś fascynującego. Kiedy spotkanie dobiega końca, oboje myślą, że już nigdy się nie zobaczą. Nic bardziej mylnego – dokładnie rok później, w dniu kolejnych urodzin Senny – ona i Adam wpadają na siebie ponownie. Czy tym razem im się uda? Życie, podobnie jak urodzinowe prezenty – pełne jest niespodzianek!

GLOW

7,0
Tapirowane włosy, łomot maltretowanych ciał. Pełnia lat 1980 w Los Angeles. Bezrobotna aktorka uparcie trzyma się swych marzeń, decydując się na udział w zapasach kobiet.
W rozdartym wojną Damaszku życie już dawno przestało płynąć zwyczajowym rytmem, a jednak zmuszeni do koegzystencji w zaryglowanym szczelnie mieszkaniu ludzie – kobiety, dzieci i niezdolny do walki starzec – poszukują przejawów normalności w codziennych rytuałach. W rozmowach o przeszłości i snuciu planów na przyszłość. W utarczkach o to, kto zasmrodził toaletę, i kto następny skorzysta z wanny. W zamykaniu się w kuchni, gdy za oknami słychać świst kul i huk wybuchających bomb, żeby wspólnie zaśpiewać znaną wszystkim pieśń. Na zewnątrz czatuje bezlitosny snajper, po opustoszałym budynku grasują szabrownicy i gwałciciele, a ściśnięci na kilkudziesięciu metrach kwadratowych ludzie próbują nie tracić nadziei, mimo że ich świat może się niedługo całkowicie skończyć. To jest film o wojnie, ale nie tej widzianej oczyma walczących do ostatniego tchu żołnierzy czy rozstawiających znaczniki na mapie strategów, lecz żyjących w permanentnym oblężeniu cywili.

Słowa kluczowe