Gdy Holly (Julia Roberts) wraca do domu ze świątecznych zakupów, zastaje na schodach nieoczekiwanego gościa – swojego syna Bena (Lucas Hedges), który nie powinien był opuszczać ośrodka odwykowego. Kochająca matka, mimo obaw, przyjmuje go z otwartymi ramionami. Ma nadzieję, że Ben jest „czysty” i będzie mogła cieszyć się Bożym Narodzeniem z nim i resztą rodziny. Okazuje się jednak, że wizyta Bena może sprowadzić poważne kłopoty. Podczas kolejnych 24 godzin, które mogą zmienić na zawsze ich życie, Holly zrobi wszystko, by uratować ukochane dziecko.
Mieszkańcy włoskiego miasteczka wiedzą, że Marcello (rewelacyjny, nagrodzony za tę rolę w Cannes Marcello Fonte), miejscowy psi fryzjer, nie skrzywdziłby nawet muchy. Niepozorny, ale lubiany przez wszystkich, dzieli swój czas między pracę, wychowywanie córki i okazjonalny handel kokainą. Z powodzeniem unika kłopotów, przynajmniej dopóki nie pojawia się Simone – trzęsący całą okolicą, wiecznie naćpany osiłek. Kiedy po raz kolejny bezwzględnie wykorzysta naiwność Marcella, bohater będzie musiał się odgryźć.
Bohaterem filmu jest Silvio Berlusconi, miliarder, skandalista, potentat przemysłu medialnego i wieloletni premier Włoch znany ze swojego ekscentrycznego stylu życia i słabości do rozpustnych przyjęć, które świat poznał pod nazwą "bunga bunga".
Specjalista zajmujący się wilkami szuka zwierząt oskarżanych o zabicie chłopca. Ale sprawa okazuje się bardziej złożona i mrozi w żyłach krew mocniej niż alaskańska zima.
Załoga i pasażerowie lotu 828 czują ulgę, kiedy ich samolot ląduje na lotnisku po normalnej, ale pełnej turbulencji podróży. Szybko odkrywają jednak z niedowierzaniem, że w kilka godzin od ich startu świat zestarzał się o pięć lat. W tym czasie ich rodziny, przyjaciele i koledzy byli pewni, że odbywająca międzykontynentalny lot maszyna zaginęła gdzieś na morzu. Po przeżyciu żałoby - w przekonaniu, że ich najbliżsi odeszli - zaczęli układać sobie nowe życie. Oszołomieni pasażerowie lotu uświadamiają sobie, że dostali od opatrzności drugą szansę. Okazuje się też, że za ich zniknięciem może kryć się większa tajemnica. Niektórzy z ocalałych zaczynają rozumieć, że ich przeznaczeniem jest dokonać czegoś znacznie większego, niż im się kiedykolwiek wydawało.
Jong-su to prosty chłopak o wielkich marzeniach, lecz brak mu śmiałości i przebojowości, by je spełnić. Jednym z nich staje się Haemi, piękna dziewczyna z apetytem na życie, która pragnie jeździć po świecie, doświadczać, poznawać. Z jednej z takich podróży, aż do Afryki, przywozi nowego chłopaka, Bena, zamożnego i złotoustego czarusia. Bycie z Benem wydaje się być obietnicą ekscytujących przygód. Dla Haemi jest to spełnienie marzeń, dla Jong-su istna tragedia, jednakże perfidny los sprawi, że cała trójka będzie musiała przewartościować swoje życie i podjąć wiele trudnych decyzji.
W RPA dziewczynka zaprzyjaźnia się z białym lwiątkiem, lecz gdy okazuje się, że jej nowemu przyjacielowi grozi niebezpieczeństwo, oboje uciekają w poszukiwaniu wolności.
Bart Millard wychowuje się bez matki. Skonfliktowany z despotycznym ojcem, szuka pocieszenia w modlitwie, muzyce i świecie wyobraźni. Lata później, jako nastolatek, Bart postanawia zająć się sportem, wierząc, że w ten sposób odbuduje swoje relacje z rodzicem. Niestety, ciężka kontuzja przekreśla marzenia o futbolowej karierze i chłopak zostaje zmuszony do zmiany planów. Z pomocą przychodzi mu jedna z nauczycielek, która dostrzega w Millardzie nieodkryty talent muzyczny. Zachęcany przez swoją dziewczynę – Shannon, Bart postanawia dołączyć do lokalnego zespołu, zostając ich wokalistą. Grupa przyjmuje nazwę MercyMe i wyrusza w trasę po Ameryce. Niestety, pierwsze koncerty nie zwiastują niczego wielkiego. Sceptyczni wobec zespołu są zarówno widzowie, jak i krytycy. Wszystko zmienia się po jednym z występów... Bart, który właśnie dowiedział się o chorobie ojca i poważnie rozważa odejście z zespołu, siada samotnie z gitarą i zaczyna komponować. Wspominając wszystko, co przydarzyło mu się w życiu, przelewa uczucia i słowa na papier. Z dawnych emocji i niespełnionych nadziei wyłania się legenda „I Can Only Imagine”.
Dawny gwiazdor, Sandy Kominsky, i jego odwieczny agent, Norman Newlander, nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Michael Douglas (Kominsky) i Alan Arkin (Newlander), obaj nagrodzeni Oscarem, wcielają się w dwóch podstarzałych przyjaciół zmagających się z codziennością w Los Angeles, czyli mieście, które nade wszystko ceni młodość i piękno.