Filmy Estonia

Przeszukaj katalog
Serial inspirowany aferami szpiegowskimi współczesnej Estonii. Akcję śledzimy od 2004 roku, kiedy Estonia wstąpiła do NATO i stała się głównym celem rosyjskiego wywiadu. „Zdrajca” miał premierę na Tallinn's Black Nights Film Festival w listopadzie 2019 roku. Chciwość i potrzeba uznania skłaniają głównego bohatera, Alfreda Vinta, do współpracy z rosyjskim wywiadem. Rozpoczyna się pasjonująca gra w kotka i myszkę, w której bierze udział zdeterminowany estoński oficer kontrwywiadu, Marko Arrak. Wątek osobisty z życia bohaterów nadaje opowieści głębszy, ludzki wymiar.


Boże Narodzenie w Laponii w 1984 roku. Niina, samotna matka, zostaje zwolniona z pracy w piekarni i trafia w sam środek międzynarodowego kryzysu rakietowego w Inari, kiedy Związek Radziecki wystrzeliwuje rakietę przez fińską granicę.
Tydzień spędzony przez trzy młode kobiety na plaży przeradza się w transhumanistyczną przygodę pełną tajemnic w ciągu jednego estońskiego lata.
Schyłkowe lata ZSRR. Po wyjściu z kolonii karnej Walentyna wraca do Estonii i zaczyna szukać syna, którego oddała do adopcji po aresztowaniu. Ma nadzieję na jego odzyskanie i rozpoczęcie nowego, szczęśliwego życia. Odnalezienie chłopca adoptowanego przez dobrze sytuowaną rodzinę jest bardzo trudne, a kiedy wreszcie dochodzi do spotkania, rzeczywistość rozmija się z oczekiwaniami...
Początek lat 30. XX w. Fin Jussi Ketola wraca z rodziną z ogarniętej Wielkim Kryzysem Ameryki do swego kraju, gdzie wiedzie mu się całkiem dobrze. Jednak wskutek działań prawicowych ekstremistów, którzy widzą w nim komunistę, zostaje przemocą wysłany do ZSRR. Tam z kolei trafia do kołchozu, w którym przebywają Amerykanie, Kanadyjczycy, a głównie Finowie. Kołchoźnicy mają pomóc Józefowi Stalinowi w budowie sowieckiego raju na ziemi. Jussa walczy o przetrwanie, marząc o powrocie do Finlandii, do bliskich. Film oparty na faktach, nakręcony z epickim rozmachem, przypomina o emigrantach, którzy w liczbie dziesięciu tysięcy przekonali się na własnej skórze, czym była stalinowska Rosja. Sześć Nagród Jussi (Fińskiej Fundacji Filmowej), w tym dla najlepszego filmu, za reżyserię, zdjęcia i scenografię.
Estońskie kino jeszcze nigdy nie brzmiało tak… głośno. W swoim pełnometrażowym debiucie Sander Maran serwuje nam dziką, punkową mieszankę musicalu, horroru klasy B i leśnej ekologicznej fantazji, w której piły łańcuchowe nie tylko tną – one śpiewają. Dosłownie. „Ballada piłą mechaniczną” to opowieść o pewnym drwalu, który – zamiast spokojnie ścinać drzewa – zostaje wciągnięty w spiralę szaleństwa, śluzowatych stworów, toksycznych grzybów i upiornej harmonii. Film przypomina nieślubne dziecko Tromy i wczesnego Petera Jacksona, wychowane gdzieś w estońskiej puszczy i karmione psychodelikami. Jeśli brzmi to absurdalnie, to dobrze – bo ten film jest właśnie taki: bezwstydnie dziwaczny, pełen tanich efektów, leśnego gore i piosenek, których nie zapomnicie (choć może chcielibyście). Idealna pozycja dla tych, którzy cenią kino znajdujące się totalnie poza nawiasem.

Słowa kluczowe