Młoda wiejska dziewczyna, Mamlakat, wraca pewnego wieczora do domu. Jest pełnia księżyca, a ona słyszy za sobą głos, ale w księżycowym świetle widzi jedynie sylwetkę. Naiwna Mamlakat zostaje uwiedziona przez nieznajomego. Po nocy pełnej żaru i pasji, okazuje się, że Mamlakat jest w ciąży. Kiedy ojciec dziewczyny dowiaduje się o tym, jest w kompletnym szoku i natychmiast wyrusza w drogę na poszukiwanie człowieka, który pohańbił jego córkę.
Pomimo gniewu wuja, markiza, hrabia Max de Pompadour (Max Linder) pozostaje zagorzałym błaznem. Nakazując ustatkować się i ożenić, twierdzi, że kocha piękną Kitty (Vilma Bánky), która triumfuje w cyrku w Buffalo. Ani wujek Maxa, ani ojciec Ketty nie akceptują tego, co uważają za mezalians. Następnie Ketty decyduje, że Max zostanie „królem cyrku” i wyeliminuje Emilio, jego partnera. Max wykonuje różne ćwiczenia, zostaje poskramiaczem pcheł, wspiera mecz bokserski i wierząc, że sfingował układ ujeżdżeniowy, z uśmiechem oswaja groźnego lwa. Zdobywa rękę Kitty i pozazdroszczony tytuł.
Młody mnich - Lasko - jest mistrzem tradycyjnych sztuk walki. Mieszka w klasztorze Pugnus Dei, który został założony w okresie wypraw krzyżowych. Wiedzie ascetyczne życie wraz z innymi braćmi zakonu. Zawsze jest gotowy, by pomóc ludziom w potrzebie i walczyć o sprawiedliwość. Żyje według zasady „leczyć, pomagać, bronić”, którą kieruje się w swoich misjach. Chroni niewinnych, przywracając im nadzieję i interweniuje w sytuacjach, w których nikt inny pomóc nie może. Jako jeden z nielicznych nosi na palcu pierścień, jako znak, że nigdy nie działa z powierzchownych powodów, ale tylko z głębokiej motywacji duchowej i moralnej. Lasko nigdy się nie waha, działa bezinteresownie i z determinacją, często narażając swoje zdrowie i życie. Nawet w najbardziej niebezpiecznych sytuacjach, nigdy nie traci zimniej krwi i... poczucia humoru.
Francja, maj 1950 r. Minister spraw zagranicznych Robert Schuman przedstawia projekt utworzenia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, której pomysłodawcą jest ekonomista Jean Monnet. Wydarzenie relacjonują europejskie gazety.
Film w interesujący sposób przedstawia codzienność pracowników Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu. Reżyser Johannes Holzhausen i jego zespół spędzili ponad dwa lata na planie zdjęciowym. Nakręcony w stylu koncentrującym się na bezpośredniej obserwacji – bez komentarzy z offu, bez wywiadów czy oryginalnej ścieżki dźwiękowej – film jest narzędziem ukazania, w jaki sposób można uczynić miejsce odpowiednim do prezentacji różnego rodzaju dzieł sztuki. Od dyrektora zarządzającego po konserwatorów, od dostawców po historyków sztuki – cały zespół pracowników muzeum przypomina skomplikowany łańcuch, w którym każdy trybik jest równie istotny dla sprawnego funkcjonowania całej instytucji.