Filmy 1966

Przeszukaj katalog
Młody nauczyciel języka angielskiego przyjmuje ofertę udzielania korepetycji rozpieszczonej panience z bogatej rodziny. Dziewczyna niezbyt pali się do lekcji, za to ma skłonności do przekomarzania się z nauczycielem wplątując go w niebezpieczną spiralę miłosnych gierek i narastającej niepewności...
„Film o filmie dla filmu o filmie przy filmie…” – komentarz z offu doskonale podsumowuje komplikacje, jakie stwarza ten krótki metraż. Nic dziwnego: rzeczywistość w dziełach Królikiewicza jest zazwyczaj niespójna, w stanie rozpadu, trwale uszkodzona, boleśnie naznaczona historią. Taki też, fragmentaryczny, pokawałkowany i chaotyczny jest obraz „Każdemu to, czego wcale mu nie trzeba”. Historia powraca w nim bezustannie i bywa, że towarzyszy jest nerwowy, głośny śmiech. Kryzys moralny i kulturowy jest wyraźnie wyczuwalny. Można go zaobserwować nawet… nad basenem.
Borowczyk uważał Rozalię za swój najbardziej udany film. Jest to wywiedziona z noweli Guya de Maupassanta historia młodej służącej, która zabija swoje dzieci i zakopuje ich ciała w ogrodzie. Uzupełnieniem głęboko poruszającej gry aktorskiej Ligii Borowczyk są animowane przedmioty, użyte przez reżysera po raz kolejny jako narzędzia narracyjne. Ujęcia wypełnione światłocieniem nadają obrazowi nierzeczywisty wymiar, przywodząc na myśl monologi Becketta lub Głowę do wycierania Davida Lyncha.


Krótki filmik edukacyjny, który ma za zadanie uświadomić widzom, że niedopałki papierosów zaśmiecają chodniki i mogą spowodować pożar oraz poważne zniszczenia. W serii krótkich scenek widzimy drogę papierosa z taśmy produkcyjnej aż do niedopałka wyrzuconego przypadkowo na suchą trawę bądź ulicę.
Telewizyjne sławy w bufecie, rozmowy w kuluarach, próby kabaretu Olgi Lipińskiej i kulisy kultowego teleturnieju – „Wielka Gra”. Jednak nie wszystko działa sprawnie, nie wszyscy są zadowoleni: telewidzowie dzwonią z pretensjami lub nierealistycznymi prośbami. Gdy wszystko zawodzi, rozwiązaniem może okazać się komunikat: Przepraszamy za usterki. Dokument można również uznać za zdradzający pewne cechy autobiografizmu, charakterystyczne dla całej twórczości Mariana Marzyńskiego.
Bohater przez całe życie zmaga się z rozprostowaniem kłębowiska drutu.
Płonie żydowskie miasteczko. Postaci ginących mieszkańców wpisane są w organiczne rzeźby. Ich męczeńską śmierć opiewa męski chór pieśnią Mordechaja Gebirtiga „S’Brent, unzer sztetl brent” (Gore, nasze miasteczko gore!).
Lalkowa animacja Zenona Wasilewskiego skierowana do widzów dorosłych. Jest to satyra na osoby nadużywające alkoholu.
Chmura szarańczy drażni stado koni. Wjeżdża w nie warcząc czterokołowy pojazd. Pociąga za sobą jeźdźców, konie, owady. Galopada nabiera dynamiki, a grabarze szykują już trumny dla szalonych kierowców.
Ślady zwierząt na śniegowej pokrywie wskazują, że mimo pokrycia całego lasu śniegiem i skucia lodem przyroda żyje i szuka pożywienia. Kuropatwy i bażanty zaskoczone śniegiem bezskutecznie rozglądają się za pokarmem, przemarznięty i wygłodzony zając nie ma siły uciekać. Podczas zimy człowiek troskliwie opiekuje się wygłodzoną zwierzyną leśną. Ekipa filmowa dokumentuje, w jaki sposób człowiek przychodzi z pomocą zwierzętom podczas tej trudnej dla nich pory roku.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…