Serial rozpoczyna się od procesu Staszka (Tomasz Schuchardt), syna naczelnika Pogotowia Górskiego Jana Tarnowskiego (Bogusław Linda). Chłopak jest oskarżony o pobicie wykładowcy. Dostaje wyrok w zawieszeniu i opiekę kuratorską. Rezygnuje ze studiów prawniczych, opuszcza Kraków i wraca do Zakopanego. W domu nie przyznaje się matce ani do procesu, ani do porzucenia studiów. Jedyną osobą, która zna prawdę, jest jego ojczym Witold. Co czeka Staszka w Tatrach? Czy zostanie ratownikiem, podobnie jak ojciec? Czy wśród członków załogi GPR chłopak znajdzie prawdziwych przyjaciół?
Druga Bajka Darwina to polska odpowiedź na Grę o Tron. Są koronowane głowy i biedni poddani, spiski i intrygi, krew i wino, skryte zabójstwa i jawne egzekucje, smoki i barany, morza i góry. A wszystko w gwiazdorskiej obsadzie, na czele z prawdziwą Królową - Joanną Kołaczkowską!
Świat dzieci i duch połowy XX wieku uchwycony w dziecięcych rysunkach. Prace plastyczne zostały animowane przez dorosłych z WFD. Kolorowy świat dziecka obejmuje najpierw dom z centralnymi postaciami matki i ojca, potem poszerza się o szkołę i inne dzieci. Detale, takie jak alfabet czy strój, wskazują na europejskie, radzieckie bądź arabskie pochodzenie. Świat poszerza się – seria rysunków ukazuje straż pod Pałacem Buckingham w Londynie, ale też niebezpieczeństwa kapitalizmu – napad na bank. Ponadto fascynujący i niebezpieczny świat przyrody, inspiracja dla bajek. Rysunki pochodzą ze światowej wystawy rysunku i malarstwa dzieci „Moja ojczyzna” zorganizowanej przez Komitet ds. Radia i Telewizji pod protektoratem Polskiego Komitetu ds. UNESCO.
Filozoficzna groteska. Podczas lekcji anatomii motyl siada na stronie atlasu motyli i natychmiast zostaje „sklasyfikowany” na jego kartach przez nauczyciela. Nauczyciela zaczynają pokrywać graficzne linie i zamienia się w rysunek w atlasie anatomicznym.
Dzieci pochłonięte rysunkiem i malarstwem dzielą się z filmowcem swoimi przemyśleniami i upodobaniami. Potrafią połączyć kolor z emocją i sposobem oddziaływania na odbiorcę. Z drugiej strony wiedzą, że nie ma kolorów ładnych i brzydkich, a podoba się zwykle – jak wyjaśnia chłopiec – kolor „czysty”. Dostrzegając różnicę między rzeczywistym, a namalowanym przez siebie obrazem, rozpoznają swój styl, swoje upodobanie np. do dużych głów. W ich malarstwie zostawiają ślad emocje związane z zmiennością pór roku, opowieściami o wojnie, o pożarach. Różnorodność podkreśla eksperymentalna ścieżka dźwiękowa. Komentarz do filmu napisał Andrzej Osęka, publicysta, krytyk sztuki, wówczas członek redakcji „Przeglądu Kulturalnego”. Docenił pomysłowość, dowcip i swobodę małych artystów. Nie narzucił widzowi interpretacji rysunków, ale każdy dorosły potrafi dostrzec w nich odbicia mniej lub bardziej wesołych dziecięcych doświadczeń – bycia w świecie lub bliżej, we własnym domu.